Rodzinne strony ks. Rafała Cieszyńskiego
Wybór Szymbarku na miejsce spoczynku nie jest dziełem przypadku, gdyż to stąd wywodził się zmarły kapłan. Zgodnie z oficjalnymi rejestrami Diecezji Pelplińskiej, lokalna wspólnota pw. Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus to jego parafia macierzysta. Na internetowej witrynie tego kościoła nazwisko ks. Rafała Cieszyńskiego widnieje w wykazie duchownych wywodzących się z tych stron. Z tej miejscowości wyruszył na szlak posługi duszpasterskiej, a ostateczne święcenia uzyskał pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Pelplinie.
Piątkowe ceremonie żałobne zainaugurowano punktualnie o godzinie 11:00 w kościele pw. Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Nabożeństwu w intencji zmarłego przewodzi biskup pomocniczy z Pelplina, Przemysław Szulc. Zgodnie z wcześniejszymi komunikatami pelplińskiej Kurii Diecezjalnej, po zakończeniu mszy doczesne szczątki kapłana spoczną na tutejszej nekropolii.
Dla zgromadzonych wiernych to niezwykle wymowny powrót do korzeni i miejsca rozpoczęcia kapłańskiej drogi.
Przez ponad dekadę duchowny pełnił funkcję proboszcza w lęborskiej parafii Miłosierdzia Bożego i to tam w czwartkowy wieczór pożegnały go setki wiernych. Z uwagi na ogromną frekwencję, dla osób stojących przed budynkiem uruchomiono specjalny telebim oraz sprzęt nagłaśniający. Po trwającej przeszło dwie godziny liturgii parafianie tłumnie podchodzili do katafalku, by w całkowitym milczeniu oddać hołd swojemu duszpasterzowi.
Po zakończeniu czwartkowych obrzędów trumny nie wyprowadzono natychmiast z budynku. Ciało pozostało w kościele do świtu, a parafianie zorganizowali całonocne modlitwy w intencji proboszcza. O tym wyjątkowym pożegnaniu donosił także „Super Express”.
Ostatni etap podróży rozpoczął się dopiero w piątkowy poranek.
Trumnę przetransportowano z Lęborka, gdzie kapłan służył przez wiele lat, prosto do jego rodzinnego Szymbarku.
Zmarły ks. Rafał Cieszyński znajdzie ostateczny spoczynek na cmentarzu swojej macierzystej parafii.