Spis treści
Tragedia na Pomorzu. Auto zmiotło trzy kobiety z chodnika w Dębnicy Kaszubskiej
Dramatyczne sceny rozegrały się 7 marca krótko po godzinie 20:20 na terenie powiatu słupskiego. Pierwsze informacje trafiające do dyspozytorów wskazywały, że na drodze wojewódzkiej nr 210 w Dębnicy Kaszubskiej doszło do potrącenia samotnej pieszej na pasach. Rzeczywistość zastana przez ratowników okazała się znacznie bardziej wstrząsająca, ponieważ ofiarami były aż trzy osoby. Funkcjonariusze pracujący nad sprawą poinformowali w niedzielny poranek, że poszkodowane nie znajdowały się na jezdni, lecz przemieszczały się chodnikiem.
- Policjanci ustalili, że kierujący osobowym Volkswagenem, jadąc od strony Słupska na łuku drogi stracił panowanie nad autem, wjechał nim na chodnik i potrącił idących nim pieszych. Następnie porzucił samochód i uciekł z miejsca zdarzenia – przekazał w rozmowie z PAP mł. asp. Amadeusz Galus ze słupskiej policji.
Śmiertelny finał wypadku na DW 210. Życia 47-letniej pieszej nie udało się uratować
Zderzenie z pojazdem miało katastrofalne konsekwencje dla jednej ze spacerujących kobiet. Przedstawiciel Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, młodszy aspirant Dawid Westrych, przekazał agencji PAP informacje o heroicznej walce o życie poszkodowanej. Przybyli na miejsce medycy natychmiast rozpoczęli reanimację 47-latki, jednak rozległe obrażenia okazały się śmiertelne. Dwie towarzyszące jej kobiety, w wieku 45 oraz 49 lat, z urazami kończyn trafiły do szpitala.
Policja w Słupsku zatrzymała podejrzanych. Sprawca wypadku w Dębnicy uciekł pieszo
Praca zastępów straży pożarnej skupiała się początkowo na ratowaniu rannych, a następnie na doświetleniu ciemnego obszaru i zapewnieniu płynności przejazdu na drodze wojewódzkiej nr 210. Równolegle ekipa dochodzeniowo-śledcza pod okiem prokuratora skrupulatnie przeczesywała teren, zbierając kluczowe ślady oraz sporządzając dokładną dokumentację zdjęciową z miejsca tragedii. W tym samym czasie inne patrole ruszyły w pościg za zbiegłym właścicielem rozbitego Volkswagena, który po uderzeniu w pieszych rozpłynął się w mroku.
- Do sprawy zatrzymani zostali dwaj mężczyźni w wieku 40 i 44 lat - powiedział PAP mł. asp. Galus.
Funkcjonariusz zaznaczył również, że obaj ujęci obywatele znajdowali się pod wyraźnym wpływem alkoholu w momencie spotkania z mundurowymi. Teraz zadaniem śledczych będzie precyzyjne ustalenie, czy i w jakim stopniu przyczynili się oni do tego tragicznego zdarzenia. Kluczowa w tej kwestii okaże się dogłębna analiza wszelkich dowodów, które technicy zabezpieczyli przy porzuconym pojeździe oraz na samym chodniku.
Polecany artykuł: