Przełom po 15 latach śledztwa. Policja zatrzymała podejrzanego o morderstwo 13-latki z Gdyni

To przełom w śledztwie, na który czekali zarówno policjanci, jak i rodzina zamordowanej 15 lat temu 13-letniej Izabeli. Podejrzewany to 37-letni Michał S., który został namierzony dzięki badaniom i analizie profilu DNA. Prokuratura donosi, że mężczyzna przyznał się do winy. Nastolatka zginęła w 2011 roku niedaleko swojego miejsca zamieszkania, a sprawa przez lata była uważana za jedną z najbardziej wstrząsających na Pomorzu.

Radiowóz z sygnałami świetlnymi. Na miniaturze czarno-białe zdjęcie Izabeli. O śledztwie pisze Eska Trójmiasto.
Autor: Anna Kisiel, archiwum prywatne

Sprawa Izabeli Strzałkowskiej. Podejrzany o zabójstwo trafił do aresztu

Po 15 latach od śmierci 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej śledztwo przyniosło długo wyczekiwany przełom. Policjanci zatrzymali 37-letniego Michała S. z Gdyni, któremu prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa dziewczynki na tle seksualnym. Jak przekazano 23 lipca, do wytypowania podejrzanego doprowadziły wyniki badań i analiza zabezpieczonego materiału DNA.

37-latek został zatrzymany we wtorek rano przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Następnego dnia Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Z ustaleń prokuratury wynika, że po zatrzymaniu od razu zorientował się, której sprawy dotyczą czynności, i przyznał się do zabójstwa Izabeli Strzałkowskiej. Jednocześnie odmówił składania wyjaśnień dotyczących przebiegu zbrodni.

W 2011 roku Michał S. miał 22 lata i mieszkał w gdyńskiej Dąbrowie, zaledwie niedaleko domu swojej przyszłej ofiary. Dziś ma 37 lat, założył rodzinę, jest żonaty i wychowuje dwoje dzieci w wieku przedszkolnym. Do momentu zatrzymania prowadził zwyczajne życie zawodowe i nie figurował w policyjnych kartotekach.

Morderstwo 13-letniej Izy w Gdyni. Zginęła 300 metrów od domu

Iza była pełną życia, mądrą i aktywną nastolatką. Ta tragiczna historia rozegrała się 23 sierpnia 2011 roku. Tego wieczoru nastolatka odprowadzała koleżankę na autobus, po czym miała wrócić do domu. Dystans, jaki dzielił ją od mieszkania, to zaledwie 300 metrów, których jednak nigdy nie pokonała.

Gdy zaniepokojeni rodzice zauważyli, że nastolatki od dłuższego czasu nie ma w mieszkaniu i przestała odbierać telefon, rozpoczęli poszukiwania. Około godziny 22:00 matka odnalazła córkę w pobliżu leśnej ścieżki, niedaleko domu. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez matkę i ratowników medycznych dziewczyny nie udało się uratować.

Sekcja zwłok wykazała, że Izabela została uduszona około godziny 20:40. Na jej ciele znajdowały się liczne obrażenia świadczące o gwałtownej walce. Śledczy uznali, że motyw zbrodni miał charakter seksualny. Chociaż badania wykluczyły gwałt, zabezpieczono materiał genetyczny sprawcy. Według śledczych napastnik próbował wykorzystać dziewczynę, lecz gdy stawiła opór, zabił ją.

15 lat bez odpowiedzi. Nowoczesne badania DNA ujawniły prawdę o śmierci Izy

Tuż po odnalezieniu ciała 13-latki policja rozpoczęła intensywne poszukiwania sprawcy. Mimo wykorzystania psów tropiących nie udało się natrafić na jego ślad. Śledczy przesłuchali również świadków, którzy relacjonowali, że około godziny 20:30 słyszeli krzyki dobiegające z pobliskiego lasu. Nie wzbudziły one jednak ich niepokoju, ponieważ uznali je za odgłosy zabawy młodych ludzi. Istotnym elementem śledztwa okazały się także zeznania matki Izabeli. Kobieta opowiedziała o mężczyźnie, którego zauważyła wcześniej tego wieczoru w lesie. Nieznajomy sprawiał wrażenie zdenerwowanego i próbował ukrywać twarz. Na podstawie jej relacji sporządzono rysopis.

Z przekazanych informacji wynikało, że poszukiwany był dobrze zbudowany, miał ciemne włosy sięgające ramion, zaczesane do tyłu, a w chwili zdarzenia ubrany był w biały T-shirt i czarne spodnie. Śledczy brali pod uwagę, że mógł wcześniej obserwować okolicę, szukając przypadkowej ofiary. Analizowano również możliwość, że wrócił do lasu po zakończeniu spaceru pani Małgorzaty z psem i wtedy natknął się na wracającą do domu Izę. Mimo wielu hipotez, licznych przesłuchań i szeroko zakrojonych działań operacyjnych przez lata nie udało się ustalić, kim był tajemniczy mężczyzna.

Zabójstwo Izabeli Strzałkowskiej przez niemal 15 lat pozostawało jedną z niewyjaśnionych spraw. Przełom nastąpił dopiero teraz, gdy dzięki analizie materiału DNA śledczy ustalili i zatrzymali podejrzanego o dokonanie tej zbrodni.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
ZIEMKIEWICZ: TUSK MUSI POWSTRZYMAĆ "ZŁO!"