Dramat nurka nad jeziorem Niedackim. Świadkowie ruszyli na ratunek 49-latkowi, było jednak za późno

2026-07-27 10:34

Dramatyczny finał niedzielnego wypoczynku nad jeziorem Niedackim w Twardym Dole na Pomorzu. Wieczorem 26 lipca z wody wydobyto ciało 49-letniego nurka. Chwilę wcześniej świadkowie zorientowali się, że mężczyzna zbyt długo nie wypływa na powierzchnię, dlatego natychmiast rozpoczęli akcję ratunkową. Jeden z nich zanurkował i wyciągnął 49-latka z dna akwenu. Mimo długotrwałej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Tragedia podczas nurkowania na Pomorzu! Świadkowie wyciągnęli 49-latka z wody, na pomoc było już za późno
Autor: Anna Kisiel ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Błyskawiczna reakcja świadków nad jeziorem Niedackim. Zeszli na dno po nurka

Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 26 lipca, nad jeziorem Niedackim w Twardym Dole w powiecie starogardzkim. W pewnym momencie wypoczywający nad wodą zauważyli, że jeden z nurków nie wynurza się i może potrzebować pomocy. Bez zwłoki rozpoczęli akcję ratunkową.

Jak informuje lokalny portal kociewiak.pl, jeden ze świadków wskoczył z roweru wodnego do jeziora i wydobył mężczyznę z dna. Następnie wspólnie z wezwanymi na miejsce zdarzenia ratownikami, świadkowie prowadzili walkę o jego życie. Mimo długiej resuscytacji krążeniowo-oddechowej lekarz stwierdził zgon 49-latka.

Tragedia nad jeziorem na Pomorzu. Śledczy badają okoliczności śmierci 49-latka

Na miejscu pracowali policjanci oraz pozostałe służby ratunkowe. Śledczy wyjaśniają teraz okoliczności tragedii i ustalają, co sprawiło, że nurek nie zdołał wydostać się na powierzchnię.

To kolejny śmiertelny wypadek nad wodą w tegorocznym sezonie. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że od początku czerwca w Polsce utonęło już co najmniej 91 osób, z czego ponad 80 między początkiem czerwca a 19 lipca. Służby po raz kolejny apelują o rozwagę podczas wypoczynku nad jeziorami, rzekami i morzem. Niebezpieczny bywa także Bałtyk. Przykładem jest dramatyczna akcja ratunkowa, do której doszło we wtorkowy wieczór, 21 lipca, na plaży w Dziwnowie. W tym samym czasie tonęło tam siedem osób. Zanim na miejsce dotarły służby, wszyscy poszkodowani byli już na brzegu dzięki pomocy świadków. Jeden z mężczyzn, który ruszył na ratunek obywatelom Niemiec, trafił jednak do szpitala.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Grabowski PGZ, współpraca rząd-przemysł