Tragedia w Ustce. Sąd zdecydował w sprawie funkcjonariusza SOP-u

2026-01-29 10:49

Sąd Rejonowy w Słupsku aresztował na trzy miesiące 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo czteroletniej córki oraz usiłowanie zabójstwa żony, syna i teściów. Do ataku doszło podczas rodzinnego urlopu w Ustce.

Areszt dla funkcjonariusza SOP po tragedii w Ustce

i

Autor: Piotr Kowala/ PAP

Trzymiesięczny areszt po posiedzeniu niejawnym

Decyzja zapadła w czwartek, 29 stycznia, po posiedzeniu sądu, które odbyło się bez udziału publiczności. Sędzia Ryszard Błencki przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Słupsku i zastosował wobec 44-letniego Piotra K. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

– Sąd uwzględnił przesłanki wskazane we wniosku, w tym grożącą podejrzanemu wysoką karę, wysoki stopień uprawdopodobnienia popełnienia zarzucanych mu czynów oraz obawę matactwa i wpływania na przebieg postępowania – poinformowała prokurator Magdalena Gadoś.

Piotr K. trafi do Aresztu Śledczego w Słupsku. Jak ustalił Super Express, będzie przebywać w pojedynczej celi przejściowej. Planowane jest także zastosowanie szczególnych środków bezpieczeństwa. 

Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo czteroletniej córki oraz usiłowanie zabójstwa czworga członków rodziny: żony, syna oraz teściów. Za zarzucane mu czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jak przekazała prokuratura, podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jednak odmówił składania wyjaśnień przed sądem. Dzień wcześniej w prokuraturze złożył krótkie wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawniają ze względu na dobro postępowania.

Co się wydarzyło w Ustce? 

Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałek około godziny 21.30 w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej w Ustce, gdzie Piotr K. przebywał z rodziną na urlopie u teściów. Rodzina spędzała tam kilka dni.

Z ustaleń śledczych wynika, że nic nie zapowiadało tragedii. – Nie było kłótni ani stresujących sytuacji. Rodzina grała w karty, podejrzany wypił jedynie śladowe ilości alkoholu – relacjonował wcześniej prokurator okręgowy w Słupsku Patryk Wegner.

W pewnym momencie 44-latek wyszedł do kuchni, po czym wrócił z nożem i zaatakował domowników. Czteroletnia dziewczynka zmarła na miejscu mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji.

Ranni zostali żona napastnika, jego syn oraz teściowie. Trafili do szpitali w Słupsku, Lęborku i Sławnie. W szpitalu wojewódzkim w Słupsku nadal przebywają żona i teściowa podejrzanego, natomiast teść hospitalizowany jest w Sławnie.

Ze wstępnych wyników sekcji zwłok dziecka wynika, że przyczyną śmierci były rany kłute klatki piersiowej. Prokuratura oczekuje również na wyniki badań toksykologicznych, w tym na obecność alkoholu w organizmie Piotra K.

Po zatrzymaniu mężczyzny Służba Ochrony Państwa zawiesiła go w obowiązkach służbowych i wszczęła procedurę usunięcia ze służby. Jak poinformowało MSWiA, Biuro Nadzoru Wewnętrznego prowadzi także czynności sprawdzające dotyczące przebiegu jego służby oraz badań okresowych.

Piotr K. był funkcjonariuszem SOP od 23 lat. Ostatnie badania okresowe przeszedł na początku października. Służył w Warszawie i — jak zaznaczono — nie brał bezpośredniego udziału w ochronie najważniejszych osób w państwie.

Źródło: PAP, se.pl

Artur trafił za kraty za uduszenie ukochanej. Na przepustce znalazł nową ofiarę | Pokój Zbrodni