To najgorszy układ mieszkania. Żyje tak mnóstwo Polaków

2026-05-30 4:20

Planujesz kupić mieszkanie albo urządzasz to, w którym już mieszkasz? Zanim zaczniesz myśleć o kolorach ścian i meblach, warto przyjrzeć się czemuś znacznie ważniejszemu - układowi pomieszczeń. To właśnie on decyduje o tym, czy mieszkanie będzie wygodne na co dzień, czy szybko zacznie frustrować. Niestety, wiele popularnych projektów w Polsce wciąż opiera się na rozwiązaniach, które z funkcjonalnością mają niewiele wspólnego.

Mieszkanie

i

Autor: Pawel Gegotek/ Shutterstock

Mieszkania w Polsce z coraz gorszym układem?

W ostatnich latach mieszkania w Polsce przeszły wyraźną zmianę - zarówno pod względem stylu, jak i sposobu projektowania. Nowe inwestycje deweloperskie coraz częściej odchodzą od prostych, powtarzalnych układów znanych z czasów PRL, gdzie dominowały osobne, regularne pokoje i stosunkowo czytelny podział przestrzeni. W zamian pojawiły się rozwiązania bardziej "nowoczesne": otwarte strefy dzienne, aneksy kuchenne i niestandardowe kształty pomieszczeń, które mają odpowiadać współczesnemu stylowi życia.

Problem w tym, że nowoczesność nie zawsze idzie w parze z funkcjonalnością. W pogoni za maksymalnym wykorzystaniem powierzchni i atrakcyjnym wyglądem na planie, część mieszkań zaczęła tracić to, co w codziennym życiu najważniejsze, czyli wygodę użytkowania.

Najgorszy układ mieszkania. Długi korytarz i pokoje przechodnie

Jednym z najbardziej problematycznych rozwiązań jest nadmiernie rozbudowany przedpokój. W wielu mieszkaniach zajmuje on ogromną część metrażu, który w praktyce nie pełni żadnej realnej funkcji. Jest tylko przestrzenią komunikacyjną.

Równie uciążliwym układem są pokoje, przez które trzeba przejść, aby dostać się do kolejnych pomieszczeń. Taki schemat całkowicie zaburza komfort życia domowników. Trudno wówczas mówić o prywatności. To jednak nie koniec problemów.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Mieszkania z czasów PRL [ZDJĘCIA]

Ankes z kuchnią

Kolejnym częstym problemem jest kuchnia. Zdarza się, że jest to wąski aneks w salonie albo fragment korytarza, w którym brakuje miejsca na podstawowe funkcje. Ograniczony blat roboczy, brak miejsca na stół i brak wydzielonej strefy sprawiają, że codzienne gotowanie staje się niewygodne, a zapachy i hałas rozchodzą się po całym mieszkaniu.

Brak światła dziennego w kluczowych pomieszczeniach

Dużym problemem wielu mieszkań jest również niewłaściwe doświetlenie. Zdarza się, że salon ma ograniczony dostęp do światła, a kuchnia lub inne pomieszczenia są go całkowicie pozbawione. W takich warunkach wnętrze traci przytulność, a codzienne funkcjonowanie staje się mniej komfortowe, niezależnie od metrażu.

Deweloperzy nie myślą o funkcjonalności

Wiele z tych rozwiązań wynika z optymalizacji projektów pod kątem sprzedaży. Liczy się maksymalne wykorzystanie powierzchni budynku i liczba lokali, a nie zawsze ich późniejsza funkcjonalność. Efekt jest taki, że mieszkania dobrze prezentują się na rzutach, ale w codziennym użytkowaniu ujawniają swoje ograniczenia.

QUIZ. Staropolskie wyrazy. Wiesz, co znaczyły? Abszytować to dopiero początek
Pytanie 1 z 10
No to zaczynamy od owego "abszytowania", które w wojsku było związane z: