Podatkowy Kuwejt pod Gdańskiem. Ta miejscowość z Pomorza śpi na milionach!

2026-01-12 9:19

Gdy jedni liczą każdą złotówkę, by załatać dziury w lokalnych drogach, inni płyną w morzu podatkowej gotówki. Najnowsze dane o dochodach podatkowych gmin na rok 2025 i 2026 nie pozostawiają złudzeń: mapa Pomorza to kraina gigantycznych kontrastów. Obok podatkowych szejków wyrastają regiony, które muszą przetrwać na budżetowej pustyni.

Pieniądze na drewnianym stole

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Banknoty i monety złotych leżące na drewnianym stole w wiejskim krajobrazie z domem w tle. Obraz symbolizuje oszczędności i inwestycje w gospodarstwie, o których przeczytasz więcej na portalu Super Biznes. Ilustracja odnosi się do kosztów energii i dotacji dla rolników.

Zestawienia finansowe gmin często przypominają mapę skarbów, na której widać wyraźnie, gdzie tętni życie gospodarcze, a gdzie budżety muszą być planowane z niemal aptekarską precyzją. Najnowsze dane dotyczące podstawowych dochodów podatkowych prognozowanych na lata 2025 i 2026 (uwzględniające zaktualizowany udział w CIT) rzucają nowe światło na zamożność pomorskich samorządów.

Złota czwórka: Tu płyną miliony

Na szczycie finansowej piramidy znajdują się gminy, które śmiało można nazwać lokomotywami regionu. Niekwestionowanym liderem w zestawieniu jest Rumia, której prognozowane dochody podatkowe na rok 2025 opiewają na niebagatelną kwotę 261 371 281 zł. Tuż za jej plecami plasuje się Żukowo z wynikiem 260 408 759 zł, co potwierdza ogromny potencjał gmin sąsiadujących z Trójmiastem. 

Trzecie miejsce na podium zajmuje miasto Tczew, zasilane kwotą 247 483 378 zł. Fascynującym przypadkiem jest gmina wiejska Pruszcz Gdański – jej dochody na poziomie 226 909 559 zł są wyższe niż dochody samego miasta Pruszcz Gdański, które prognozuje wpływ rzędu 197 903 801 zł. To zjawisko pokazuje, jak silnie uprzemysłowione i atrakcyjne dla biznesu stały się tereny podmiejskie.

Solidna klasa średnia i turystyczne perły

W środku stawki znajdziemy miasta o ugruntowanej pozycji, takie jak Starogard Gdański (194 851 933 zł) oraz Wejherowo, które jako miasto generuje blisko 190 mln zł dochodu. Co ciekawe, gmina wiejska Wejherowo również radzi sobie świetnie, przekraczając próg 125 mln zł.Warto zwrócić uwagę na gminy o charakterze turystycznym i przemysłowym:

• Kwidzyn (miasto): niemal 200 mln zł.• Chojnice (miasto): ponad 165 mln zł.• Kosakowo: dynamicznie rozwijająca się gmina z dochodem 126 476 059 zł.• Władysławowo: turystyczny gigant z wpływami rzędu 83,5 mln zł.

Cień wielkich miast: Gminy na dorobku

Na drugim biegunie znajdują się jednostki, których budżety są wielokrotnie mniejsze, co stanowi ogromne wyzwanie dla lokalnych włodarzy. Statystycznie najskromniej prezentuje się Osiek z dochodem podatkowym na poziomie 8 571 004 zł. Niewiele więcej prognozują Konarzyny (8 709 772 zł) oraz Osieczna (8 886 598 zł).

W tej grupie znajdują się również miejscowości o dużym potencjale turystycznym, które jednak ze względu na małą liczbę stałych mieszkańców lub specyfikę terenu, notują niższe wpływy ogólne, jak np. Krynica Morska (11 483 978 zł) czy Smołdzino (11 122 105 zł).

Dlaczego te liczby są kluczowe?

Prezentowane dane to nie tylko suche statystyki. Służą one do wyznaczenia indywidualnego wskaźnika zamożności, który jest fundamentem do obliczania potrzeb wyrównawczych oraz ustalania korekt dla jednostek samorządu terytorialnego. W praktyce oznacza to, że bogatsze gminy dzielą się swoimi wpływami z tymi, które mają mniejsze możliwości generowania dochodu z podatków takich jak CIT czy PIT.

Prognozy na rok 2026 w większości przypadków zakładają dalszy wzrost wpływów. Przykładowo, Żukowo spodziewa się skoku do poziomu niemal 300 mln zł, a Rumia do ponad 283 mln zł.

Pomorskie. Agresywny pies