Spis treści
Niemiecki rynek otwiera się na pracowników z Polski
Dawniej wyjazd "na saksy" był dla wielu rodzin jedynym ratunkiem domowego budżetu. Obecnie polska gospodarka radzi sobie znacznie lepiej, płace rosną, a bezrobocie jest rekordowo niskie. Mimo to ekonomia jest nieubłagana i przelicznik euro wciąż wygrywa ze złotówką. Zarobki w Niemczech czy Holandii pozostają na tyle konkurencyjne, że chętnych do wyjazdu nie brakuje, a każde nowe ogłoszenie wywołuje lawinę reakcji w internecie.
Polecany artykuł:
Lawina ofert zatrudnienia za granicą
Portale społecznościowe stały się główną tablicą ogłoszeniową dla agencji zatrudnienia. Profil "Praca-niemcy24.pl" regularnie udostępnia oferty, które błyskawicznie zyskują popularność. Jedna z ostatnich propozycji dotyczy fabryki wafelków we Frankfurcie nad Menem. Stawka to 14,96 euro za godzinę pracy, a do tego dochodzą premie. Co istotne, pracodawca gwarantuje darmowe zakwaterowanie dla zatrudnionych. Pod postem natychmiast zaroiło się od pytań o szczegóły wyjazdu.
Słodki biznes potrzebuje rąk do pracy
Duże poruszenie wywołała również oferta pracy w stolicy Niemiec. W Berlinie poszukiwane są osoby do pakowania czekoladowych pralin. W tym przypadku stawka godzinowa startuje od poziomu 13,90 euro. Ogłoszeniodawca zapewnia lokum bez dodatkowych opłat, a propozycja skierowana jest w szczególności do par chcących wspólnie wyjechać.
Zachód wciąż kusi zarobkami
Kierunki takie jak Norwegia, Austria czy Holandia wciąż są na szczycie listy marzeń wielu Polaków szukających szybkiego zarobku. Kluczowym argumentem pozostaje matematyka – nawet przy wyższych kosztach życia na Zachodzie, suma odłożonych pieniędzy jest znacznie wyższa niż w kraju. Zmienia się także standard zatrudnienia. Obecnie normą są legalne umowy gwarantujące pełne ubezpieczenie i płatne urlopy. Dodatkowym atutem jest opieka koordynatorów oraz zorganizowany transport, co zdejmuje z barków pracowników wiele problemów logistycznych.