W ciąży mieszkała w blaszanym garażu. Pomogły jej policjantki z Gdańska
Do zdarzenia doszło w poniedziałek podczas działań prowadzonych przez policjantki z komisariatów I oraz VIII w Gdańsku. Funkcjonariuszki sprawdzały miejsca, w których mogły przebywać osoby w kryzysie bezdomności. W jednym z garaży natrafiły na 34-letnią kobietę w ciąży, która od dłuższego czasu mieszkała w prowizorycznych warunkach.
W blaszanym garażu była ujemna temperatura, a kobieta była wyraźnie przemarznięta. Początkowo nie chciała skorzystać z proponowanej pomocy, jednak policjantki nie zrezygnowały z rozmowy i konsekwentnie przekonywały ją, że dalsze pozostawanie w tym miejscu może być niebezpieczne zarówno dla niej, jak i dla dziecka.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po badaniu okazało się, że kobieta nie wymaga hospitalizacji, jednak ze względów bezpieczeństwa nie mogła pozostać w garażu. Do interwencji dołączyli również pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku, którzy poinformowali, że w Domu Samotnej Matki czeka na nią miejsce.
34-latka trafiła do Domu Samotnej Matki
Po dłuższej rozmowie 34-latka zgodziła się przyjąć pomoc. Policjantki przewiozły ją do ośrodka, gdzie zapewniono jej nocleg, ciepłe posiłki, ubrania oraz opiekę.
- Kobieta cały czas była nieufna i obawiała się, że nie poradzi sobie w nowym miejscu, dlatego funkcjonariuszki zaczekały, aż zostanie przyjęta i poczuje się bezpiecznie. Po tym, jak zajęli się nią opiekunowie ośrodka, kobieta podziękowała policjantkom za empatię i okazaną pomoc - przekazało biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Służby przypominają, że niskie temperatury bardzo szybko prowadzą do wychłodzenia organizmu. Jeśli zauważymy osobę śpiącą na zewnątrz lub przebywającą w nieogrzewanych, prowizorycznych warunkach, warto reagować. W sytuacjach pilnych należy dzwonić pod numer 112. Zgłoszenia niewymagające natychmiastowej interwencji można przekazywać również za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.