Decyzja zapadła. Nauczycielka z Kielna na Kaszubach, która została zawieszona po głośnym incydencie w szkole, może wrócić do wykonywania swoich obowiązków. Jak potwierdziła komisja dyscyplinarna dla nauczycieli przy wojewodzie pomorskim przychyliła się do jej wniosku. Oznacza to, że decyzja dyrektora szkoły o jej zawieszeniu została uchylona. Kobieta odebrała już w tej sprawie list polecony.
Afera o krzyż w szkole. O co poszło?
Przypomnijmy, że dyrektor szkoły podstawowej z oddziałami integracyjnymi w Kielnie zawiesił nauczycielkę w obowiązkach 7 stycznia. Była to reakcja na zdarzenie, do którego doszło 15 grudnia 2025 roku. Wówczas podczas lekcji w siódmej klasie do kosza na śmieci trafił przedmiot w kształcie krzyża. Jak się okazało, nie był to symbol religijny wiszący na stałe w sali, a element stroju na Halloween, który jedna z uczennic użyła podczas zabawy.
Relacja nauczycielki. "Poprosiłam, żeby go zdjęli"
Nauczycielka w rozmowie z dziennikarzami, przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Zaznaczyła, że krzyż nie wisiał w sali tego dnia, a pojawił się w trakcie jej lekcji z dziewięcioosobową grupą.
– To się stało, gdy miałam swoją ostatnią lekcję z siódmą klasą, w dziewięcioosobowej grupie – relacjonowała i dodała, że wskazana zawieszka zawisła, gdy była odwrócona tyłem do uczniów. – Poprosiłam, żeby ją zdjęli. Oni powiedzieli, że nie zdejmą. A więc zdjęłam to i wyrzuciłam – przekazała nauczycielka. Podkreśliła również, że przedmiot był zabawką z halloweenowego stroju i nie można go traktować jako przedmiotu kultu religijnego.
Chociaż komisja dyscyplinarna pozwoliła nauczycielce wrócić do pracy, to nie koniec sprawy. Dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński, potwierdził, że postępowanie dotyczy podejrzenia obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej.