18-latek okradł własnego pracodawcę w Gdańsku. Zabrał gotówkę i kilkadziesiąt zdrapek

2026-05-12 14:04

Młody pracownik sklepu w Gdańsku postanowił wzbogacić się kosztem swojego pracodawcy. 18-latek zabrał z kasy kilkanaście tysięcy złotych oraz 50 zdrapek loteryjnych, a dla zatarcia śladów uszkodził kamery monitoringu. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pracownik sklepu znanej sieci zwinął 50 zdrapek. Szczęście się jednak do niego nie uśmiechnęło

i

Autor: mat. policji/ Freepik.com
  • Z gdańskiego sklepu w dzielnicy Letnica skradziono gotówkę oraz losy loteryjne, a głównym podejrzanym od razu stał się zatrudniony tam mężczyzna.
  • Pomimo zniszczenia kamer przez sprawcę, miejscowi funkcjonariusze błyskawicznie namierzyli i ujęli 18-latka.
  • Młodemu mężczyźnie grożą teraz surowe konsekwencje za przywłaszczenie cudzych dóbr.

Kradzież w gdańskim sklepie. 18-latek zabrał gotówkę i zdrapki

Gdańscy policjanci rozpoczęli śledztwo dotyczące kradzieży w jednym z osiedlowych sklepów w Letnicy. Funkcjonariusze z komisariatu w Nowym Porcie ustalili, że z utargu mogło zniknąć nawet kilkanaście tysięcy złotych. Oprócz pieniędzy sprawca zabrał także 50 zdrapek loteryjnych.

Już na początku śledztwa mundurowi brali pod uwagę, że związek ze sprawą może mieć jeden z pracowników sklepu.

- Policjanci zajęli się tą sprawą i sprawdzili wszystkie zdobyte informacje. Od początku trop prowadził do któregoś z pracowników sklepu, jednak wymagało to dokładnego sprawdzenia i zdobycia dowodów, które mogłyby zostać wykorzystane w sądzie. Kryminalni sprawdzili monitoring, jednak szybko się okazało, że najprawdopodobniej celowo został uszkodzony i nie zarejestrował zdarzenia - informują gdańscy policjanci.

Brak nagrań nie zniechęcił śledczych do dalszej pracy. Policjanci dokładnie przeanalizowali wszystkie fakty związane z ubytkiem gotówki oraz losów loteryjnych. Szybko zebrane dowody ostatecznie potwierdziły, że winę za całe zdarzenie ponosi młody pracownik punktu handlowego.

Policja w Gdańsku zatrzymała sprawcę. Grozi mu więzienie

Pomimo problemów z monitoringiem kryminalni kontynuowali działania. Policjanci dokładnie analizowali wszystkie okoliczności związane ze zniknięciem gotówki i zdrapek. W efekcie śledczy potwierdzili, że za kradzieżą miał stać jeden z pracowników sklepu.

- Sprawca został doprowadzony do komisariatu, gdzie usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia. Za przywłaszczenie powierzonego mienia grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności - dodają mundurowi.

ROZBAWIENI LEWANDOWSKI I SZCZĘSNY PARODIOWALI TOMASZEWSKIEGO!
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?