Dzieci sprzedają lemoniadę przy drogach. Co na to sanepid i straż miejska?

2026-07-30 12:23

Latem przy drogach, na osiedlach i przed domami coraz częściej można zauważyć dzieci sprzedające domową lemoniadę, owoce czy własnoręcznie przygotowane ciasta. Czy prowadzenie takiego stoiska wymaga zgody albo kontroli sanepidu? Eksperci wyjaśniają, jakie przepisy obowiązują i o czym należy pamiętać podczas takiej sprzedaży.

Dzieci przy stoisku z lemoniadą. Na miniaturze ręce osoby nalewającej sok. O zasadach handlu pisze Eska Trójmiasto.
Autor: Freepik.com

Sprzedaż lemoniady przez dzieci. Co mówi sanepid?

W sezonie letnim w wielu miejscach pojawiają się niewielkie stoiska prowadzone przez dzieci, oferujące lemoniadę, owoce czy domowe wypieki. Jak informują eksperci, taka okazjonalna sprzedaż nie podlega nadzorowi Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jednak osoby ją prowadzące powinny przestrzegać podstawowych zasad higieny.

- Taka działalność nie podlega nadzorowi Państwowej Inspekcji Sanitarnej na podstawie przepisów prawa żywnościowego, czyli Państwowa Inspekcja Sanitarna nie kontroluje ani nie wymaga zezwoleń na tego typu działalność. Druga zasada jest taka, że skoro nie ma kontroli, nie ma nadzoru to sprzedający powinni zachować wszelkie zasady higieny szeroko pojętej – mówi Zbigniew Zawadzki z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Przy przygotowywaniu oraz sprzedaży produktów spożywczych należy przede wszystkim dbać o higienę. Kluczowe znaczenie ma regularne mycie rąk, korzystanie z czystych naczyń i akcesoriów oraz unikanie bezpośredniego kontaktu dłoni z żywnością.

Kiedy straż miejska może interweniować w sprawie stoiska z lemoniadą?

Zazwyczaj prowadzenie takiego stoiska nie wymaga wcześniejszego zgłoszenia odpowiednim służbom. Wyjątkiem są sytuacje, gdy sprzedaż stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa albo utrudnia korzystanie z przestrzeni publicznej.

- Jeżeli takie stoisko nie powoduje zagrożenia, nie utrudnia korzystania z przestrzeni publicznej i nie dochodzi do naruszenia przepisów, nie ma potrzeby angażowania straży miejskiej. Natomiast w sytuacji, gdy sprzedaż odbywa się w sposób stwarzający zagrożenie dla bezpieczeństwa, blokuje ruch pieszych lub pojazdów, bądź dochodzi do zakłócania porządku publicznego, zgłoszenie jest jak najbardziej zasadne – mówi Monika Domachowska z gdańskiej straży miejskiej.

Eksperci podkreślają także, że dzieci sprzedające żywność powinny znajdować się pod opieką osoby dorosłej. Pozwala to zadbać nie tylko o ich bezpieczeństwo, ale również o właściwe przestrzeganie zasad higieny podczas przygotowywania i sprzedaży produktów.

Tłumy przed studiem Radia ESKA podczas wizyty Oskara Cymsa
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?