Oszustwo na znanego polityka. Jak mieszkaniec powiatu nowodworskiego stracił oszczędności?
Wszystko zaczęło się od reklamy znalezionej w internecie, która obiecywała szybkie i wysokie zyski z inwestycji. Aby uwiarygodnić swoją ofertę, przestępcy bezprawnie wykorzystali wizerunki znanych polskich polityków, co przyciągnęło uwagę 55-letniego mieszkańca powiatu nowodworskiego. Mężczyzna, skuszony wizją łatwego zarobku, zadzwonił pod wskazany numer, gdzie skontaktowała się z nim rzekoma konsultantka. Nakłoniła go ona do przelania początkowej kwoty tysiąca złotych, co miało być pierwszym krokiem do pomnożenia jego oszczędności.
Fałszywy broker i aplikacja do zdalnego pulpitu. Tak przestępcy przejęli kontrolę nad kontem
Po dokonaniu pierwszej wpłaty, oszuści kontynuowali swój misterny plan. Z ofiarą skontaktowała się kolejna osoba, tym razem podająca się za osobistego brokera, który miał zarządzać jego inwestycjami. Aby uśpić czujność 55-latka, przestępcy posłużyli się nawet wcześniej ustalonym hasłem, które miało potwierdzać ich tożsamość. Następnie mężczyzna został poproszony o zainstalowanie specjalnej aplikacji poprzez przesłany link, która w rzeczywistości była oprogramowaniem umożliwiającym zdalny dostęp do jego urządzenia. W ten sposób oszuści uzyskali pełną kontrolę, włamali się na konto bankowe i ukradli ponad 174 tysiące złotych.
Policja ostrzega. Jak nie dać się oszukać na fałszywe inwestycje?
Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku stanowczo ostrzegają przed tego typu ofertami inwestycyjnymi, które obiecują nierealistyczne zyski. Przestępcy bardzo często wykorzystują znane twarze ze świata polityki czy biznesu, aby wzbudzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa u swoich ofiar. Funkcjonariusze przypominają, aby nigdy nie instalować oprogramowania z nieznanych źródeł, zwłaszcza jeśli namawia nas do tego osoba poznana przez telefon lub internet. Pod żadnym pozorem nie wolno również udostępniać nikomu swoich danych logowania do bankowości elektronicznej, ponieważ jest to prosta droga do utraty wszystkich pieniędzy. W razie jakichkolwiek podejrzeń należy natychmiast zakończyć rozmowę i zweryfikować sytuację bezpośrednio w swoim banku lub zgłosić sprawę na policję.
Źródło: Policja.pl