Bałtyk pokrył się zielonymi plamami. Satelity uchwyciły groźne zjawisko

Wody Morza Bałtyckiego przybrały nietypową barwę. Zdjęcia z orbity ujawniają rozległe, zielono-turkusowe smugi pokrywające znaczną część morza. Chociaż zakwity sinic wyglądają zjawiskowo z perspektywy kosmosu, w rzeczywistości stwarzają poważne ryzyko dla ludzi. Specjaliści zwracają uwagę, że rosnące temperatury sprzyjają ich wczesnemu rozwojowi i długiemu występowaniu.

Bałtyk zmienił kolor. Eksperci ostrzegają przed groźnym zjawiskiem
Autor: Shutterstock, Eumetsat.int/ Materiały prasowe

EUMETSAT, działająca wspólnie z programem Copernicus, udostępniła niezwykłe ujęcia naszego morza. Fotografie zarejestrowane z pokładu satelity Sentinel-3 ukazują ogromne, barwne pasma powstające podczas intensywnego rozwoju sinic. W wydanym oświadczeniu zaznaczono, że choć ten proces powtarza się każdego lata, jego charakterystyka bywa różna. Z orbity te zjawiska wyglądają wręcz hipnotyzująco, ale wytwarzane przez nie substancje bywają trujące, a proces rozkładu uszczupla zasoby tlenowe zbiornika. Stale monitorowane przez systemy satelitarne dane pozwalają na dokładną ocenę tegorocznej sytuacji.

- Z powodu ocieplenia klimatu wody Bałtyku szybciej się ogrzewają, a zakwity sinic są coraz wcześniejsze. Wynika to z faktu, że organizmy te mają coraz lepsze warunki do szybszego i dłuższego rozmnażania się (tzw. wydłużenie cyklu rozwojowego) - powiedziała PAP dr Justyna Kobos z Uniwersytetu Gdańskiego.

Cyjanobakterie, potocznie znane jako sinice, to formy życia o niezwykle długiej historii na naszej planecie. Ich obecność jest powszechna zarówno w zasolonych akwenach morskich, jak i słodkowodnych jeziorach. Wykazują one imponującą zdolność przetrwania i adaptacji do skrajnych warunków. Ich masowy rozwój w miesiącach letnich to proces w pełni naturalny, stymulowany głównie przez nagrzaną wodę, słaby wiatr, bezdeszczową aurę oraz obecność biogenów, w tym zwłaszcza fosforanów.

Wejście do morza podczas obecności tych mikroorganizmów niesie za sobą spore ryzyko. Zanurzenie się w takich warunkach skutkuje nierzadko swędzeniem, wysypką i infekcjami spojówek. Poważniejsze konsekwencje wiążą się z przypadkowym napiciem się takiej wody, co bardzo często wywołuje dolegliwości układu pokarmowego, objawiające się bólem, biegunką i nudnościami.

_Bieszczadzkie morze powstało z dwóch rzek. Na jego dnie ma mieszkać potwór