Został prawomocnie skazany w Gdańsku za nawoływanie do nienawiści. Sąd złagodził karę dla "Jaszczura"

2026-09-03 9:41

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał w środę prawomocne orzeczenie w sprawie Wojciecha Olszańskiego, ps. „Jaszczur”. Uznał go za winnego publicznego nawoływania do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej podczas zgromadzenia zorganizowanego w 2022 roku w Grudziądzu. Jednocześnie sąd drugiej instancji zmienił wcześniejszy wyrok na łagodniejszy, skazując Olszańskiego na półtora roku ograniczenia wolności.

W Gdańsku zapadł prawomocny wyrok za nawoływanie do nienawiści. „Jaszczur” uznany za winnego
Autor: Adam War¿awa/ PAP

Wojciech Olszański usłyszał wyrok. Sąd orzekł: to przekroczenie granic wolności słowa

Wojciech Olszański pojawił się na sali sądowej podczas ogłaszania orzeczenia. Nieobecni byli jego obrońca oraz prokurator. Sędzia Rafał Ryś, przewodniczący składu orzekającego, przekazał, że Olszański został uznany za winnego czynu z 13 sierpnia 2022 roku w Grudziądzu. Chodziło o jego przemówienie podczas Ogólnopolskiego Marszu im. gen. Tadeusza Rozwadowskiego, kiedy „publicznie nawoływał do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej z powodu ich przynależności narodowej, przypisując im negatywne cechy, wrogie i podstępne intencje oraz podejmowanie działań ukierunkowanych na istotne pogorszenie sytuacji ekonomicznej obywateli polskich, przedstawiając te osoby jako wrogów Polski zasługujących na śmierć”.

Uzasadniając wyrok, sędzia zaznaczył, że polskie prawo nie zabrania głoszenia poglądów nacjonalistycznych, jeśli są one rozumiane jako umiłowanie ojczyzny i uznawanie narodu za najwyższą wartość. Granice wyznacza jednak sposób prezentowania takich przekonań, który musi być zgodny z obowiązującym prawem. Jak podkreślił sąd, wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego.

- Chodzi o formę, narzędzia używane do propagowania tych poglądów, o stosowane metody działania, które zawsze muszą mieścić się w granicach porządku prawnego. Jeżeli się nie mieszczą i dojdzie do przekroczenia granicy, to wówczas odpowiedzialność karna się pojawia i to ma dokładnie miejsce w tej sprawie - powiedział sędzia Ryś.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

W ocenie sądu Olszański wyszedł poza dozwolone granice, robiąc to dla zdobycia rozgłosu i poklasku. Odmiennie oceniono natomiast jego wypowiedzi na temat osób narodowości ukraińskiej. W tej części sąd nie stwierdził, aby doszło do popełnienia przestępstwa.

- Te wątki były stosunkowo nieliczne w tej wypowiedzi w stosunku do tych, które dotyczyły osób narodowości żydowskiej. I w ocenie sądu oskarżony nie nie przekroczył granic, na które na niego nakładają przepisy karne - stwierdził sędzia w uzasadnieniu.

Sąd uznał, że krytyczne słowa Olszańskiego odnoszące się do ukraińskich flag w przestrzeni publicznej, statusu języka ukraińskiego oraz dostępu imigrantów do studiów były ostre, ale nie wykraczały poza dopuszczalne granice wypowiedzi.

- W ocenie sądu, jest to pewnego rodzaju stwierdzenie, ostra krytyka, ale dotycząca faktów, które siłą rzeczy istnieją w przestrzeni publicznej - uzasadniał sąd. - Jest sprawą oczywistą, że na skutek wydarzeń, które miały miejsce za wschodnią granicą i wskutek napływu imigrantów również z tamtej części Europy do Polski przybyły osoby, które będą tutaj pracować, będą studiować”.

Sędziowie zaznaczyli ponadto, że Olszański nie sugerował, aby osoby te dostawały się na studia poza obowiązującymi zasadami, dzięki znajomościom lub w inny nieuprawniony sposób.

- Sąd widzi takie podejście, że oskarżony krytykuje zastany stan rzeczy - podał sędzia.

Ostatecznie wątek dotyczący osób narodowości ukraińskiej wykreślono z opisu czynu przypisanego Olszańskiemu. Był to jeden z powodów, dla których sąd zdecydował się złagodzić karę.

Kara złagodzona dla „Jaszczura”. Wyrok sądu jest prawomocny

Jednocześnie Sąd Apelacyjny odrzucił wniosek obrony o umorzenie postępowania z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu.

W uzasadnieniu sędzia Rafał Ryś wskazał również na zagrożenia wynikające z rozpowszechniania agresywnych wypowiedzi w internecie. Zdaniem sądu takie treści mogą zachęcać do rzeczywistych aktów przemocy wymierzonych m.in. w polityków, dziennikarzy czy biura poselskie. Przywołano przy tym słowa Olszańskiego skierowane do uczestników wiecu, aby „ręka im nie drżała”. Sędzia ocenił tę wypowiedź jako próbę usprawiedliwienia przemocy.

Sąd wymierzył Wojciechowi Olszańskiemu karę półtora roku ograniczenia wolności. Oznacza ona obowiązek wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne przez 20 godzin miesięcznie. Wyrok jest łagodniejszy od orzeczenia Sądu Okręgowego w Toruniu, który w maju 2025 roku skazał Olszańskiego na dwa lata ograniczenia wolności.

Olszański musi ponadto podać treść wyroku do publicznej wiadomości. Wyciąg z sentencji orzeczenia będzie przez trzy miesiące dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Toruniu.

Sąd zdecydował również o zwolnieniu Olszańskiego z kosztów postępowania odwoławczego i opłat za obie instancje. Koszty postępowania poniesie Skarb Państwa. Po wyjściu z sali sądowej Olszański powiedział dziennikarzom m.in., że „dostał wyrok i go wykona”. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku jest prawomocne. 

Niedyskretnie o Politykach - Krzysztof Bosak