Spis treści
Gdański proces patostreamera. Paweł N. odpowie za znieważanie i groźby
W poniedziałek, 21 lipca, przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ma rozpocząć się proces Pawła N., znanego w mediach społecznościowych jako „Nazar”. Jak ustalił „Dziennik Bałtycki”, 44-latek odpowie za łącznie 14 czynów zabronionych. Akt oskarżenia obejmuje m.in. zarzuty gróźb motywowanych narodowością, publicznego nawoływania do nienawiści, zniszczenia flagi obcego państwa wywieszonej zgodnie z decyzją polskich władz, a także naruszenia nietykalności cielesnej, gróźb karalnych, naruszenia miru domowego oraz uszkodzenia zabytku.
Akt oskarżenia przeciwko Pawłowi N. Długa lista zarzutów śledczych
Z ustaleń „Dziennika Bałtyckiego” wynika, że część zarzucanych Pawłowi N. przestępstw miała zostać popełniona więcej niż jeden raz. Oprócz czynów związanych z nawoływaniem do nienawiści i groźbami na tle narodowościowym, śledczy zarzucają mu również publiczne znieważanie innych osób, stosowanie gróźb w celu wywarcia określonego zachowania oraz uszkodzenie zabytku.
Wcześniejsze kłopoty z prawem. Działalność „Nazara” od dawna budzi sprzeciw
44-latek już wcześniej miał problemy z prawem. Pod koniec ubiegłego roku został tymczasowo aresztowany. Jak przypomina „Dziennik Bałtycki”, jednym z powodów zastosowania tego środka zapobiegawczego miało być złamanie obowiązującego zakazu zbliżania się do osoby pokrzywdzonej w innym postępowaniu.
Niedługo po opuszczeniu aresztu, pod koniec stycznia tego roku, mężczyzna ponownie został zatrzymany. Według wcześniejszych ustaleń „Dziennika Bałtyckiego” interwencja była związana ze zgłoszeniem dotyczącym agresywnego zachowania wobec partnerki. W trakcie działań policji miał także dopuścić się agresji wobec funkcjonariuszy, co zakończyło się przedstawieniem kolejnych zarzutów i ponownym umieszczeniem go w areszcie.
Paweł N., działający w internecie pod pseudonimem „Nazar”, od dawna budzi emocje swoją aktywnością w mediach społecznościowych oraz działaniami wymierzonymi w symbole związane z Ukrainą. Jak wcześniej informował „Dziennik Bałtycki”, śledczy łączą go również z innymi postępowaniami dotyczącymi m.in. rozpowszechniania treści nawołujących do nienawiści na tle narodowościowym, kierowania gróźb oraz uszkodzenia zabytku.