Spis treści
Zmiana czasu w 2026 roku. Jesienne przestawianie zegarków
Gdy w Polsce wprowadzano zmianę czasu, zakładano, że pozwoli ona ograniczyć zużycie energii, przynosząc korzyści zarówno gospodarce, jak i domowym budżetom. Z czasem coraz częściej zaczęto jednak zwracać uwagę na negatywny wpływ przestawiania zegarków na rytm dobowy człowieka. Tej jesieni ponownie cofniemy wskazówki o godzinę. Zyskamy dodatkowe 60 minut snu, ale jednocześnie zmrok zacznie zapadać wcześniej. Kiedy w 2026 roku przechodzimy z czasu letniego na zimowy? Wyjaśniamy!
21 czerwca słońce pozostawało nad horyzontem od około 16 godzin i 15 minut do ponad 17 godzin i 20 minut. Był to najdłuższy dzień 2026 roku, a jego długość podczas przesilenia letniego była różna w poszczególnych regionach Polski. Od tego czasu dni stopniowo stają się coraz krótsze, a zmrok zapada coraz wcześniej. Niebawem czeka nas kolejna zauważalna zmiana. Jeszcze w październiku cofniemy zegarki o godzinę i przejdziemy z czasu letniego na zimowy.
Kiedy zmiana czasu na zimowy w 2026 roku? Polacy nie lubią tego zwyczaju
Zmiana czasu z letniego na zimowy w 2026 roku nastąpi w nocy z 24 na 25 października, czyli z soboty na niedzielę. O godz. 3:00 przestawimy wskazówki zegarów na godz. 2:00, która stanie się tzw. godziną początkową czasu środkowoeuropejskiego. Od tej chwili zmrok będzie zapadał wcześniej, dlatego po południu będziemy mogli korzystać z naturalnego światła krócej. Jaśniejsze staną się natomiast poranki.
Termin zmiany czasu wynika z obowiązujących przepisów. Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r., dotyczącym wprowadzenia i odwołania czasu letniego w latach 2022–2026, na czas zimowy przechodzimy w ostatnią niedzielę października. Natomiast zmiana z czasu zimowego na letni przypada na ostatnią niedzielę marca. Z badań wynika jednak, że aż 80 proc. Polaków nie lubi przestawiania zegarków i opowiada się za rezygnacją z tej praktyki.
PRL i szukanie oszczędności. Jak to się zaczęło?
Zmianę czasu w Polsce wprowadzono jeszcze za czasów PRL. W 1977 roku przyjmowano, że takie rozwiązanie przyniesie konkretne korzyści ekonomiczne – zarówno państwu i przedsiębiorstwom, jak również gospodarstwom domowym. Z czasem zaczęto jednak wskazywać, że przestawianie zegarków dwa razy w roku wiąże się także z kosztami i może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Za każdym razem organizm musi bowiem przystosować swój zegar biologiczny do zmienionego rytmu.