Zgłoszenie o odnalezionym samolocie przy DK 20. Finał akcji zaskoczył strażaków

2026-06-24 8:26

Alarmujące zgłoszenie postawiło na nogi służby na Pomorzu. Do ratowników dotarła informacja o samolocie treningowym, który miał spaść w pobliżu drogi krajowej nr 20. Według relacji świadków obiekt znajdował się między drzewami i był wbity dziobem w dół. Sytuacja wyglądała na bardzo poważną, dlatego na miejsce natychmiast skierowano pięć zastępów straży pożarnej. Dopiero po przybyciu ratowników wyszło na jaw, że tajemnicza „maszyna” nie była prawdziwym samolotem.

Wóz strażacki i radiowóz policyjny na drodze, obok model samolotu treningowego z czerwono-czarnym malowaniem, wbity dziobem w ziemię wśród roślinności. Zgłoszenie o rzekomym wypadku w powiecie kościerskim okazało się fałszywym alarmem, o czym przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock; KW PSP Gdańsk/ Materiały prasowe

Rzekomy samolot rozbił się w lesie. Pięć zastępów w akcji

Do nietypowej interwencji doszło w powiecie kościerskim. Strażacy otrzymali zgłoszenie dotyczące obiektu przypominającego samolot treningowy, który miał rozbić się w rejonie drogi krajowej nr 20. Z przekazanych informacji wynikało, że maszyna znajduje się pomiędzy drzewami, a jej dziób skierowany jest ku ziemi. W związku z możliwym zagrożeniem do akcji wysłano pięć zastępów straży pożarnej.

Jak podaje „Dziennik Bałtycki”, zdarzenie miało miejsce w Kornem w województwie pomorskim. Osoba zgłaszająca poinformowała służby o obiekcie przypominającym samolot znajdującym się w lesie w pobliżu ruchliwej trasy. Okoliczności wskazywały na możliwość katastrofy lotniczej, dlatego ratownicy potraktowali sprawę z najwyższą powagą.

Szukali wraku, znaleźli zabawkę. Zaskakujące znalezisko strażaków

Po dotarciu na miejsce strażacy sprawdzili wskazany teren. Wkrótce okazało się, że zgłoszenie nie dotyczyło samolotu z załogą. Obiektem, który wywołał alarm, był jedynie model samolotu.

Jak przekazała Pomorska Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”, całe zdarzenie zakończyło się bez osób poszkodowanych. Ratownicy zabezpieczyli miejsce i sprawdzili okolicę, aby wykluczyć występowanie jakichkolwiek zagrożeń.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
LUBECKA i GRABARCZYK o KONFLIKCIE na lini Warszawa-Kijów