Zabił 4-letnią córkę i zaatakował nożem rodzinę. Jest ważna decyzja w sprawie byłego funkcjonariusza SOP

2026-06-09 12:19

Niemal pół roku po dramatycznych wydarzeniach w Ustce sąd podjął kluczową decyzję. Piotr K., oskarżony o zabójstwo swojej 4-letniej córki i usiłowanie morderstwa bliskich, trafi na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Wyniki badań mają wskazać, czy były funkcjonariusz SOP był poczytalny podczas ataku. Od tego zależy dalszy bieg postępowania.

Zamordował 4-letnią córkę w Ustce. Zapadła kluczowa decyzja w sprawie Piotra K.

Do rodzinnej tragedii doszło w styczniu tego roku w Ustce. Były już funkcjonariusz SOP jest podejrzany o zabójstwo swojej 4-letniej córki oraz próbę zabójstwa żony, syna i teściów. Kluczową kwestią w śledztwie pozostaje teraz ustalenie, czy w chwili ataku Piotr K. był poczytalny. Właśnie dlatego sąd zgodził się na przeprowadzenie czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej 44-latka, o którą wnioskowała prokuratura.

- Po rozpoznaniu wniosku Prokuratury Okręgowej w Słupsku sąd zarządził dzisiaj (9 czerwca) wobec Piotra K. obserwację psychiatryczną na okres czterech tygodni. Wcześniej dwaj biegli psychiatrzy, którzy zostali powołani do stwierdzenia czy Piotr K. w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw był poczytalny, po przeprowadzeniu jednorazowego badania uznali, że nie są w stanie wydać jednoznacznej opinii. W tym celu konieczne będzie skierowanie podejrzanego na obserwację psychiatryczną – mówi Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku w rozmowie z Radiem Eska.

We wtorek, 9 czerwca, Sąd Okręgowy w Słupsku rozpatrzył wniosek śledczych dotyczący skierowania Piotra K. na obserwację psychiatryczną. Niejawne posiedzenie prowadził sędzia Daniel Żegunia. Po kilkunastu minutach obrad sąd wydał postanowienie, które na razie nie jest prawomocne.

Grał z rodziną w karty, chwilę później doszło do rzezi. 4-letnia córka nie przeżyła

Do makabrycznych wydarzeń doszło 26 stycznia 2026 roku w Ustce. Z ustaleń prokuratury wynika, że 44-letni Piotr K. zaatakował nożem swoich najbliższych. Do tragedii doszło wieczorem, krótko po wspólnej grze w karty. Życia 4-letniej córki mężczyzny nie udało się uratować. Rany odnieśli również jego żona, teściowa i teść. Jedynie 7-letni syn zdołał uciec z mieszkania i schronić się na klatce schodowej.

Po ataku mężczyzna zamknął się w jednym z pokoi i zabarykadował od środka. Policjanci musieli siłą dostać się do pomieszczenia. Według śledczych próbował również targnąć się na własne życie, jednak został uratowany.

Po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku Piotr K. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Śledczy do dziś nie ujawnili, co mogło kierować jego działaniem. Jak podkreślają, nic wcześniej nie wskazywało na nadchodzącą tragedię. 44-latek pozostaje w areszcie tymczasowym. Jeśli biegli stwierdzą, że w chwili ataku był poczytalny, może mu grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?