Za niedopełnienie tego zimowego obowiązku grozi nie tylko mandat. Konsekwencje mogą być znacznie gorsze

2026-02-18 11:56

Opady śniegu oznaczają nie tylko utrudnienia drogowe, ale także konkretne obowiązki dla zarządców nieruchomości. Zlekceważenie konieczności odśnieżenia chodnika przylegającego do posesji może zakończyć się wizytą straży miejskiej i karą finansową. To jednak najmniejszy wymiar kary, jaki grozi zapominalskim właścicielom, gdyż w grę wchodzą także potężne roszczenia cywilne.

Straż miejska ostrzega

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS, pixabay

Mandat od straży miejskiej to dopiero wierzchołek góry lodowej

Przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie pozostawiają złudzeń. Właściciel nieruchomości, której granica przylega bezpośrednio do ciągu pieszego, jest prawnie zobligowany do bieżącego usuwania z niego lodu, błota oraz śniegu. Zaniedbanie tego obowiązku wiąże się z ryzykiem otrzymania grzywny w wysokości do 500 złotych, co wynika wprost z regulacji prawnych przyjętych we wrześniu 1996 roku.

Znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe pojawiają się w momencie, gdy na śliskiej nawierzchni dojdzie do nieszczęśliwego wypadku. Poszkodowany przechodzień ma pełne prawo domagać się zadośćuczynienia od zarządcy terenu na drodze cywilnej. Rachunek za zaniedbania może być bardzo wysoki, ponieważ sąd może nakazać pokrycie kosztów leczenia oraz rehabilitacji ofiary upadku. W skrajnych przypadkach, gdy uszczerbek na zdrowiu trwale uniemożliwi poszkodowanemu pracę zarobkową, właściciel posesji może zostać obciążony wieloletnim obowiązkiem wypłacania renty.

Wzmożone kontrole strażników. Statystyki nie kłamią

Funkcjonariusze straży miejskiej w Sopocie aktywnie weryfikują, jak mieszkańcy wywiązują się ze swoich zimowych powinności. Tylko między 1 a 30 stycznia 2026 roku mundurowi przeprowadzili blisko 280 inspekcji na terenie miasta. Choć w większości sytuacji, bo aż 70 razy, interwencje kończyły się na pouczeniach i nakazie natychmiastowego uprzątnięcia śniegu, to nie wszyscy mogli liczyć na taryfę ulgową. W 15 przypadkach rażących zaniedbań strażnicy wypisali mandaty karne.

Liczba ukaranych osób może jeszcze wzrosnąć, ponieważ część postępowań wyjaśniających wciąż jest w toku. Wynika to z faktu, że z niektórymi właścicielami posesji sopockim strażnikom nie udało się jeszcze nawiązać bezpośredniego kontaktu.

– W ostatnich latach zimy były bardzo łagodne, dlatego też wiele osób zapomniało o konieczności odśnieżania. Tymczasem wypełnienie tego obowiązku może uchronić przed odpowiedzialnością cywilną. Osoba, która dozna uszczerbku na zdrowiu w wyniku poślizgnięcia na zaśnieżonym czy oblodzonym chodniku, może wystąpić do właściciela posesji o odszkodowanie – mówi Tomasz Dusza, komendant Straży Miejskiej w Sopocie.

Warto pamiętać o wyjątkach, w których odpowiedzialność za stan chodnika przejmuje gmina. Dzieje się tak w sytuacji, gdy między granicą działki prywatnej a ciągiem pieszym znajduje się pas zieleni będący własnością miasta. Obowiązek odśnieżania nie dotyczy również miejsc, gdzie wyznaczono strefę płatnego parkowania. Wówczas to służby miejskie muszą zadbać o bezpieczeństwo przechodniów.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Biedrzycka Expressem | 2026 02 18