Spis treści
Żywioł atakuje bałtyckie plaże. Przedsiębiorcy walczą o dobytek
Takich obrazów w środku wakacji mieszkańcy i turyści nie zastają zbyt często. W środę, 8 lipca, właściciele lokali gastronomicznych w Kątach Rybackich i Krynicy Morskiej od rana zabezpieczają swoje restauracje przed napierającą wodą. Na plażach pojawiły się prowizoryczne wały z piasku oraz ogromne worki typu BIG BAG, które mają zatrzymać fale.
Przygotowania do nadejścia sztormu rozpoczęły się już dzień wcześniej. Restauratorzy zabezpieczali wejścia do budynków, kopali rowy odprowadzające wodę i ustawiali ciężkie worki wypełnione piaskiem, tworząc tymczasowe bariery ochronne.
– Z tego, co czytam, takie duże fale pojawiają się zazwyczaj w styczniu i lutym. Bardzo niszczą wtedy wybrzeże i wejścia na plaże. Czegoś takiego w lipcu nie było od bardzo dawna – pisze w mediach właścicielka restauracji Tawerna Krynicka w Krynicy Morskiej.
Właściciele nadmorskich biznesów apelują: „To dramat. Walczymy o przetrwanie”
Mimo intensywnych przygotowań żywiołu nie udało się całkowicie powstrzymać. Woda zalała część sezonowych barów i ogródków gastronomicznych przy plaży. Potężne fale uderzały w brzeg, podmywały umocnienia i stwarzały zagrożenie dla znajdujących się w pobliżu obiektów.
- Nie pamiętam takiego lata, w ubiegłym roku było ciężko, bo pogoda kapryśna, ale to co teraz się wydarzyło, to drama. Walczymy o przetrwanie - mówi pan Andrzej ze Sztutowa, operator automatów sprzedających i właściciel salonów gier video.
W wielu miejscach jedyną ochroną przed napierającym morzem okazały się ważące około tony worki z piaskiem. Z nich budowano prowizoryczne zapory, które miały ograniczyć skutki sztormu i uchronić lokale przed zalaniem.
Groźny niż Bernadette nad Polską. Wydano czerwone ostrzeżenia
Za dramatyczne warunki pogodowe odpowiada niż Bernadette, który przyniósł nad Pomorze bardzo silny wiatr. W porywach osiąga on ponad 100 km/h, a dla powiatów puckiego i nowodworskiego obowiązują ostrzeżenia trzeciego, najwyższego stopnia.
Skutki wichury odczuwalne są w całym regionie. W Gdańsku zamknięto molo w Brzeźnie oraz kąpieliska, a w Krynicy Morskiej ze względów bezpieczeństwa ewakuowano około 400 dzieci z obozu harcerskiego do budynków szkoły i biblioteki. Służby apelują do mieszkańców i turystów, aby podczas najsilniejszych podmuchów wiatru nie opuszczali domów bez potrzeby. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości. Prognozy wskazują, że najtrudniejsze warunki pogodowe utrzymają się jeszcze w środę, 8 lipca, oraz w czwartek, 9 lipca.