Turecki "Disneyland" pochłonął miliony. Tak upadło luksusowe osiedle Burj Al Babas

2026-04-29 7:17

Miał to być ociekający luksusem azyl dla najbogatszych, a skończyło się na spektakularnej klęsce finansowej. Tureckie osiedle, przypominające park rozrywki, straszy dziś pustkami i niedokończonymi fasadami. Zobacz, dlaczego ten gigantyczny projekt deweloperski zakończył się fiaskiem.

Miasto widmo w Turcji. Zamiast luksusu ostały się pustki

W północno-zachodniej Turcji, w malowniczej miejscowości Mudurnu, zaplanowano niezwykle prestiżową inwestycję. Elitarne osiedle miało przyciągać obrzydliwie bogatych klientów setkami identycznych, bogato zdobionych rezydencji. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jednak te wielkie ambicje. Dzisiaj zamiast gwaru elit i nowoczesności, w okolicy straszą jedynie rzędy niedokończonych, porzuconych domów. Ten spektakularny projekt deweloperski, który miał wyznaczać nowe standardy luksusu, stał się globalnym symbolem finansowej katastrofy i zrujnowanych marzeń.

Opuszczony Disneyland między Ankarą a Stambułem. Czym jest Burj Al Babas?

W dolinie położonej dokładnie pomiędzy Stambułem a Ankarą wyrasta wręcz surrealistyczny krajobraz. Ściśle obok siebie stoją setki identycznych budowli, które do złudzenia przypominają miniaturowe pałace z bajek Disneya. Kompleks nosi nazwę Burj Al Babas i w pierwotnym założeniu miał stanowić najwyższy wymiar prestiżu dla zamożnych nabywców. Obecnie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych na świecie miast-widm, w którym nie toczy się absolutnie żadne życie.

Burj Al Babas wygląda jak opuszczony Disneyland [ZDJĘCIA]

Wille za pół miliona dolarów. Burj Al Babas miało podbić rynek nieruchomości

Budowę gigantycznego kompleksu zainicjowała w 2014 roku firma Sarot Group. Koncepcja zakładała wzniesienie ponad siedmiuset willi nawiązujących designem do europejskich zamków, wyposażonych w marmurowe łazienki, ozdobne wieżyczki, balkony oraz gwarantujących widok na pasma górskie.

Projektanci mieszali wpływy architektury amerykańskiej, angielskiej i gotyckiej, czerpiąc również ze słynnych stambulskich budowli, takich jak Wieża Galata i Wieża Panny. W samym sercu osiedla zaprojektowano luksusowe strefy relaksu, kina, galerie handlowe, tureckie łaźnie oraz baseny zasilane wodą z lokalnych gorących źródeł.

Ceny pojedynczych rezydencji wahały się od 370 tysięcy do 530 tysięcy dolarów. Oferta błyskawicznie przyciągnęła inwestorów z Europy i Bliskiego Wschodu, którzy na wczesnym etapie wykupili przeszło połowę dostępnych nieruchomości.

Tureckie miasto luksusu zbankrutowało. Nikt tam nigdy nie zamieszkał

Początki zapowiadały ogromny sukces, a na placu budowy pracowało aż 2,5 tysiąca robotników. Sytuacja diametralnie zmieniła się w 2016 roku, gdy zaczęły nawarstwiać się pierwsze problemy, a ostatecznie w 2018 roku deweloper Sarot Group ogłosił upadłość z potężnym długiem sięgającym 27 milionów dolarów.

Gwoździem do trumny okazał się turecki kryzys gospodarczy, polityczna niestabilność oraz tąpnięcie cen ropy naftowej, przez co arabscy multimilionerzy masowo rezygnowali z zakupów. Co więcej, inwestycja od samego początku budziła ogromny sprzeciw okolicznych mieszkańców, zdaniem których bajkowe pałacyki całkowicie niszczyły tradycyjny krajobraz regionu.

Obecnie w dolinie straszy 587 niedokończonych zamków, do których nigdy nie wprowadzili się lokatorzy. To opustoszałe miejsce przyciąga już tylko turystów i fotografów, traktujących je jako „bajkowe ruiny współczesności”, a mimo okazjonalnych prób ratowania projektu, jego los wciąż pozostaje pod wielkim znakiem zapytania.

QUIZ. Sobotnia ortografia. Razem czy osobno? Arcytrudny quiz. Niewiele osób zdobędzie komplet punktów
Pytanie 1 z 10
Która forma zapisu jest poprawna?
Wygląda jak opuszczony Disneyland. Bajkowe osiedle przyprawia o dreszcze!