- Tragiczne wydarzenia w Ustce wstrząsnęły opinią publiczną, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie funkcjonariusza SOP.
- 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem swoją rodzinę, śmiertelnie raniąc czteroletnią córkę.
- MSWiA dementuje plotki dotyczące udziału funkcjonariusza w ochronie najważniejszych osób w państwie i wszczyna procedurę jego usunięcia ze służby.
MSWiA: funkcjonariusz nie brał bezpośredniego udziału w ochronie najważniejszych osób w państwie
Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który zaatakował nożem swą rodzinę w Ustce i śmiertelnie ranił czteroletnią córkę. W środę prokuratura planuje przedstawienie mu zarzutów. Kułakowski poinformował, że funkcjonariusz służył w Warszawie. Został zapytany o to, czy brał on udział w ochronie najważniejszych polityków.
Ten funkcjonariusz, i to też od razu zdementuję, nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie - powiedział.
MSWiA: wobec funkcjonariusza SOP wszczęto procedurę usunięcia ze służby
Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który zaatakował nożem swą rodzinę w Ustce i śmiertelnie ranił czteroletnią córkę. W środę prokuratura planuje przedstawienie mu zarzutów. We wtorkowym oświadczeniu dla mediów Kułakowski poinformował, że „funkcjonariusz jest już zawieszony”.
Wszczęto wobec niego także procedurę usunięcia ze służby - dodał.
Kułakowski przekazał również, że na polecenie kierownictwa MSWiA, Biuro Nadzoru Wewnętrznego wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym także badań okresowych, które przechodził. Dodał, że funkcjonariusz od 23 lat służył w formacji. Na początku października przeszedł badania okresowe.