Spis treści
- Zaginięcie 23-letniej Joanny Brylowskiej. Studentka miała przed sobą jasną przyszłość
- Nagły koniec czteroletniego związku. 23-latka błagała partnera o powrót
- Miała wyjść na dyskotekę, ale kupiła bilet do Szwecji. Niepokojąca wiadomość głosowa
- Piosenka w radiu po latach. Tajemniczy Marek poznał Joannę w Sztokholmie
- 22 lata bez odpowiedzi w sprawie gdańskiej studentki. Gdzie jest Joanna Brylowska?
Zaginięcie 23-letniej Joanny Brylowskiej. Studentka miała przed sobą jasną przyszłość
Dwie dekady bez odpowiedzi. 13 września bieżącego roku minęły dokładnie 22 lata od chwili, gdy 23-letnia Joanna Brylowska, studentka Uniwersytetu Gdańskiego, przepadła bez śladu w bardzo dziwnych i do dziś niewyjaśnionych okolicznościach. Był rok 2004. Joanna mieszkała w Gdyni wraz z rodzicami i jednym z braci. Studiowała równocześnie dwa kierunki: ekonomię, na której pozostał jej ostatni rok studiów, oraz psychologię, której pierwszy rok właśnie zakończyła. Była osobą ambitną, odpowiedzialną i osiągała świetne wyniki w nauce. Szczególną łatwość sprawiała jej nauka języków obcych. Dzięki bardzo dobrym wynikom otrzymała roczne stypendium, które pozwalało jej kontynuować edukację na Uniwersytecie w Genui we Włoszech. Od czterech lat pozostawała również w szczęśliwym związku. Wszystko wskazywało na to, że jej życie układa się pomyślnie. Aż przyszedł dzień, który wszystko odmienił.
W poniedziałek, 13 września 2004 roku, Joanna zjadła wspólny obiad z rodzicami. Nie miała na ten dzień żadnych szczególnych planów. Jej walizki były już przygotowane, ponieważ zbliżał się termin wyjazdu na studia do Genui. Mimo to młoda studentka miała w głowie spory mętlik. Ostatnie miesiące były dla niej okresem wielu nowych doświadczeń.
Nagły koniec czteroletniego związku. 23-latka błagała partnera o powrót
Podczas wakacji Joanna wyjechała do pracy na Sycylię, aby podszkolić język włoski przed rozpoczęciem nauki za granicą. We wrześniu powróciła do Polski i postanowiła uporządkować ważne dla siebie sprawy przed planowanym wyjazdem. Ku zdziwieniu rodziny i znajomych zakończyła trwający od czterech lat związek. Decyzja ta zaskoczyła osoby, które dobrze znały parę, jednak Joanna nie chciała tłumaczyć przyczyn rozstania. Po kilku dniach pożałowała swojej decyzji i zapragnęła wrócić do byłego partnera. Mężczyzna nie chciał jednak ponownie się z nią związać. Uważał, że Joanna dokonała już wyboru. Dla 23-latki był to ogromny cios.
Miała wyjść na dyskotekę, ale kupiła bilet do Szwecji. Niepokojąca wiadomość głosowa
Feralnego wieczoru Joanna chciała czymś zająć sobie czas i – jak przekazała – zdecydowała się wybrać na dyskotekę. O swojej spontanicznej decyzji powiadomiła telefonicznie brata. Już następnego ranka bliscy zorientowali się jednak, że 23-latki nie ma w domu. Brakiem kontaktu z Joanną zaniepokoiła się także jedna z jej koleżanek. W końcu rodzina postanowiła zawiadomić policję o zaginięciu kobiety.
Niebawem wyszło na jaw, że przed zniknięciem Joanna zachowywała się nietypowo. Dzień wcześniej 23-latka próbowała skontaktować się telefonicznie ze swoim byłym chłopakiem. Kiedy nie odebrał połączenia, nagrała mu wiadomość na poczcie głosowej, w której powiedziała, że chciałaby po raz ostatni usłyszeć jego głos. Po przejrzeniu komputera studentki odkryto również, że wykupiła bilet w jedną stronę na prom do Szwecji, z miejscem sypialnym. Według ustaleń policji kobieta prawdopodobnie weszła na pokład, ponieważ kapitan statku zeznał, że wszyscy pasażerowie z rezerwacjami stawili się na rejs. Podróżnych liczono i nikogo nie brakowało. Nie zdołano jednak ustalić, czy Joanna zeszła z promu po jego przybyciu do portu docelowego w Karlskronie.
Piosenka w radiu po latach. Tajemniczy Marek poznał Joannę w Sztokholmie
Mimo poszukiwań prowadzonych przez policjantów i rodzinę, która samodzielnie próbowała odnaleźć Joannę nawet na Sycylii, gdzie pracowała niedługo przed zaginięciem, nie znaleziono żadnego śladu kobiety. Dwa lata później pojawiła się jednak niespodziewana informacja, która na nowo wzbudziła nadzieję wśród jej bliskich.
W listopadzie 2006 roku matka Joanny słuchała Polskiego Radia. Właśnie nadawano audycję, w której słuchacze dedykowali utwory bliskim im osobom. W pewnej chwili mężczyzna przedstawiający się jako Marek zadedykował piosenkę „Yesterday” zespołu The Beatles… Joannie Brylowskiej ze Sztokholmu. Wyjaśnił, że utwór przypomina mu o ich spotkaniu sprzed kilku lat.
Bliskim zaginionej udało się ustalić numer telefonu mężczyzny i porozmawiać z nim. Marek przekazał, że spotkał Joannę w Sztokholmie, gdy poszukiwała tam pracy. Wspomniał także, że podczas ich spotkania kobieta odbierała tajemnicze telefony. W tamtym czasie mężczyzna nie miał już jednak z nią kontaktu i nie wiedział, gdzie aktualnie przebywa.
22 lata bez odpowiedzi w sprawie gdańskiej studentki. Gdzie jest Joanna Brylowska?
Do tej pory nie udało się potwierdzić, czy kobieta poznana przez Marka w Szwecji rzeczywiście była zaginioną Joanną Brylowską. Nie wiadomo również, czy 23-latka nadal żyje. Czy Joanna celowo zerwała kontakt z rodziną i postanowiła rozpocząć nowe życie poza Polską? Jeśli tak, dlaczego przez wszystkie te lata nie odezwała się, aby zakończyć poszukiwania? Dlaczego nikt nie odnalazł jej śladu ani jej nie rozpoznał? A może za zagadkowym zniknięciem kobiety od początku stał ktoś inny? Na te pytania do dziś nie znaleziono odpowiedzi.
Jeżeli Joanna Brylowska żyje, obecnie ma 45 lat. Wszystkie osoby, które widziały zaginioną lub posiadają jakiekolwiek informacje dotyczące jej losów, proszone są o kontakt z Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod numerem 22 654 70 70. Informacje można także przekazywać drogą mailową na adres [email protected]. Fundacja gwarantuje anonimowość każdemu, kto zdecyduje się przekazać informacje.