Spis treści
Śledztwo słupskiej prokuratury po tragedii na budowie trasy S6
Prokuratura Rejonowa w Słupsku prowadzi śledztwo dotyczące śmierci 53-letniego mężczyzny, do której doszło 8 kwietnia w Zagórzycy w gminie Damnica. Do zdarzenia doszło na terenie składu budowlanego obsługującego pojazdy pracujące przy budowie drogi ekspresowej S6.
Zmarły pracował jako kierowca ciężarówki. Jak informuje portal „Głos Pomorza”, kierowcy podjeżdżali kolejno na betonową rampę, aby zatankować paliwo, a następnie wracali na plac budowy.
W pewnym momencie jeden z kierowców zauważył, że drzwi kabiny ciężarówki 53-latka są otwarte. Gdy podszedł bliżej, znalazł nieprzytomnego mężczyznę leżącego obok pojazdu. Od razu rozpoczął udzielanie pierwszej pomocy i powiadomił służby ratunkowe.
Ratownicy medyczni prowadzili reanimację przez ponad godzinę, jednak nie udało się przywrócić funkcji życiowych mężczyzny. Wstępnie ustalono, że podczas tankowania mógł on nagle stracić przytomność.
Zabezpieczenie zwłok 53-latka. Zwrócono uwagę na ślady krwi
Jak podaje portal, na miejscu obecny był prokurator, który nadzorował przeprowadzane czynności, w tym oględziny ciała. W ich trakcie zauważono ślady krwi w okolicach twarzy oraz tampon w nozdrzach. Na klatce piersiowej widoczne były ślady po resuscytacji, natomiast na innych częściach ciała nie stwierdzono obrażeń.
Prokurator zdecydował o zabezpieczeniu ciała do przeprowadzenia sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci.
Prokuratura ze Słupska czeka na wyniki badań toksykologicznych
Śledczy powołali biegłego z zakresu medycyny sądowej, który ma ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu oraz sprawdzić, czy w zdarzeniu mogły brać udział osoby trzecie. Zlecono również badania toksykologiczne krwi i moczu, aby ustalić, czy w organizmie mężczyzny znajdował się alkohol lub inne substancje psychoaktywne.