Szokujące zachowanie turystów nad Bałtykiem! Szef służb ratowniczych ostrzega rodziców: "Opamiętajcie się"

2026-07-06 9:28

Wysokie fale, silny wiatr i czerwona flaga zakazująca kąpieli nie powstrzymały wielu plażowiczów przed wejściem do morza. Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa opublikował w mediach społecznościowych nagrania, które wywołały ogromne poruszenie. Sebastian Kluska zwrócił szczególną uwagę na rodziców, którzy pozwalali dziecku samodzielnie wchodzić do wody, co chwilę tracąc je z oczu. „Jak zgubić dziecko na plaży? Właśnie tak. Kochani, opamiętajcie się” – zaapelował.

Tragiczne statystyki utonięć. Śmiertelne zagrożenie nad Morzem Bałtyckim

Morze nie wybacza błędów, o czym każdego roku boleśnie przypominają statystyki. Z danych policji wynika, że od 1 stycznia do 31 maja 2026 roku w Polsce utonęło już 65 osób. Zagrożenie dotyczy nie tylko jezior czy zalewów. Równie niebezpieczny potrafi być Bałtyk, który każdego sezonu pochłania kolejne ofiary.Pod koniec czerwca tragiczne wydarzenia rozegrały się na jednej z plaż nad Bałtykiem. W okolicy zejścia nr 21 rodzina 74-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego zaalarmowała ratowników, gdy mężczyzna zniknął pod wodą i przez dłuższy czas nie wypływał na powierzchnię. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Senior został odnaleziony i wyciągnięty na brzeg, gdzie ratownicy rozpoczęli reanimację. Niestety, mimo długotrwałych wysiłków nie udało się uratować jego życia. Lekarz stwierdził zgon 74-latka.

Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa ostrzega rodziców nad Bałtykiem

Choć Bałtyk wielu osobom kojarzy się ze spokojnym morzem, w rzeczywistości potrafi być wyjątkowo groźny. Charakterystyczne dla niego krótkie i strome fale podczas sztormu osiągają zwykle około 5 metrów wysokości, a w skrajnych przypadkach nawet dwa razy więcej. Silny przybój i fale nadbiegające z różnych kierunków mogą porwać nawet osoby stojące na płytkiej wodzie tuż przy brzegu. Dlatego ratownicy regularnie apelują o rozsądek. Niestety, w sobotę, 5 lipca, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastian Kluska zauważył na plaży zachowania, które skłoniły go do publicznego apelu.

- Wychodzę rano z domu, patrzę na aurę dookoła i myślę sobie że to będzie spokojny dla nas dzień. No i nic bardziej mylnego. Pojechałem na plażę wieje 6 B stan morza 3-4 B czerwona flaga. No i kapiących się nie brakuje – relacjonował w mediach społecznościowych Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Wywieszenie czerwonej flagi oznacza całkowity zakaz kąpieli. To jasny komunikat ratowników, że warunki na morzu stwarzają realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Mimo tego na nagraniach opublikowanych przez Sebastiana Kluskę widać osoby, które zlekceważyły ostrzeżenia i weszły do wody.

- Kobieta maszeruje z partnerem z tyłu dziecko, wchodzi co chwila bez kontroli do wody. Jak zgubić dziecko na plaży? No właśnie tak. Jak stracić dziecko na zawsze, również jest to doskonała metoda. Kochani opamiętajcie się – apeluje w mediach społecznościowych dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Zakaz kąpieli na ponad stu plażach. Ratownicy WOPR apelują o ostrożność

Ze względu na wysokie fale i silne prądy w niedzielę, 5 lipca 2026 roku, czerwone flagi zostały wywieszone na blisko 140 kąpieliskach nad Bałtykiem, również na Pomorzu i w Trójmieście. Ratownicy przypominają, że warunki nad morzem potrafią zmieniać się bardzo szybko, dlatego przed wejściem do wody warto zawsze sprawdzić oznaczenia na plaży, stosować się do poleceń służb oraz śledzić bieżące komunikaty dotyczące bezpieczeństwa kąpielisk.

JAN TOMASZEWSKI PODSUMOWUJE 1/16 FINAŁU MUNDIALU: MESSI MOŻE NOGĄ KRAWATY WIĄZAĆ