Szok w szpitalu w Słupsku! Przyszedł odwiedzić żonę, a wyszedł z rzeczami innej pacjentki

2026-04-27 16:07

Oburzająca sytuacja w słupskim szpitalu. 44-letni mężczyzna przyszedł odwiedzić chorą żonę, ale zamiast tego wykorzystał okazję i okradł inną pacjentkę. Zabrał jej torebkę z dokumentami i rzeczami osobistymi, powodując straty sięgające niemal 2 tysięcy złotych. Został szybko ujęty, a teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Szczegóły poniżej.

Skandal w słupskim szpitalu! Przyszedł odwiedzić żonę, a skończył na komisariacie. Wszystko się nagrało

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe
  • Wizyta u partnerki w słupskiej placówce medycznej zakończyła się przestępstwem.
  • Sprawca bez skrupułów sięgnął po cudzą własność, wykorzystując nieobecność właścicielki.
  • Funkcjonariusze szybko ujęli 44-latka, któremu za ten czyn grozi kilkuletni pobyt za kratkami.

Kradzież w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku

Do zdarzenia doszło na jednym z oddziałów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. 44-latek, który odwiedzał swoją żonę, wykorzystał moment nieuwagi i dopuścił się kradzieży na szkodę innej kobiety przebywającej na oddziale.

Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu, na których widać, jak mężczyzna po zakończonej wizycie podchodzi do łóżka innej pacjentki i zabiera jej torebkę wraz z zawartością.

- Skierowani na miejsce funkcjonariusze szybko ustalili, że na sali pod nieobecność kobiety, oprócz innej pacjentki był odwiedzający ją mąż. Kryminalni, weryfikując okoliczności tego incydentu, dotarli do monitoringu, na którym widać jak 44-latek podczas odwiedzin swojej chorej żony, wychodząc, podchodzi do łóżka innej pacjentki i kradnie jej torebkę razem z innymi rzeczami osobistymi oraz dokumentami - tłumaczy rzecznik słupskiej komendy.

Policja ze Słupska zatrzymała złodzieja ze szpitala

Podejrzany nie długo pozostawał na wolności. Już następnego dnia rano został zatrzymany przez policjantów. 44-letni słupszczanin usłyszał zarzuty kradzieży, a straty wyceniono na blisko 2 tysiące złotych. Teraz za swoje zachowanie może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Na miejscu tragedii Łukasz Litewki wciąż przybywa kwiatów, zniczy i maskotek
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?