- 36-letnia pracownica sprzątająca z Lęborka ukradła trzy tablety o łącznej wartości 7 tys. zł z firmy w Łebie, gdzie była zatrudniona.
- Kobieta wynosiła tablety w workach na śmieci, a następnie zastawiała je w lombardach.
- Policja odzyskała jeden z tabletów z lombardu i zatrzymała sprawczynię, której grozi do 5 lat więzienia za kradzież.
Pracownica sprzątająca ukradła tablety warte 7 tys. zł. 36-latka z Lęborka zaliczyła wpadkę
W lutym bieżącego roku policjanci z Lęborka otrzymali zawiadomienie o kradzieży drogiego sprzętu w jednej z firm w Łebie. Zniknęły łącznie trzy tablety o wartości przeszło 7 tysięcy złotych.
- Zawiadamiająca przedstawicielka firmy nie była w stanie wskazać sprawcy kradzieży, ale zanim złożyła zawiadomienie, jeden z tabletów znalazła na stronie internetowej lombardu, wystawiony na sprzedaż. Po uzyskaniu tej informacji kryminalni pojechali do wskazanego lombardu i zabezpieczyli tablet - czytamy na stronie pomorskiej policji.
Funkcjonariusze ustalili, że tablet zastawiła 36-letnia mieszkanka Lęborka. Niedługo później policjanci zatrzymali w jej miejscu zamieszkania. Zebrane materiały wskazują, że kobieta do końca stycznia była zatrudniona przy pracach porządkowych w firmie, z której systematycznie kradła sprzęt.
Kobiecie grozi nawet 5 lat więzienia
- Miała dostęp do większości pomieszczeń w budynku. Od grudnia ubiegłego roku do stycznia tablety, które „wpadły jej w oko” przenosiła w workach na śmieci do swojego pomieszczenia na terenie przedsiębiorstwa, a potem chowała je ze swoimi rzeczami do siatki i wynosiła na zewnątrz - dodają policjanci.
36-latka skradziony sprzęt zastawiała w lombardach. Zebrany materiał dowodowy umożliwił postawienie kobiecie trzech zarzutów kradzieży. To przestępstwa zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.