Spacerował z workiem 2,5 godziny. Zarobił więcej niż wynosi stawka minimalna

2026-03-16 8:13

Influencer Jakub Charchalis postanowił przetestować działanie systemu kaucyjnego w praktyce. Zamiast portfela zabrał worek i wyruszył w miasto. Przez 2,5 godziny przeczesywał ulice, parki i plaże w poszukiwaniu porzuconych butelek oraz puszek. Zebrany asortyment wrzucił do kaucjomatu, a ostateczny wynik finansowy okazał się zaskakująco wysoki.

System kaucyjny

i

Autor: Facebook; Kudelski Marek / Super Express

Jak działa system kaucyjny w Polsce?

Głównym założeniem systemu kaucyjnego jest redukcja ilości śmieci oraz poprawa wskaźników recyklingu opakowań po napojach. Mechanizm jest prosty – kupując napój, konsument uiszcza drobną opłatę kaucji. Kwotę tę odzyskuje, gdy zwróci puste opakowanie (butelkę lub puszkę) w wyznaczonym punkcie.

Wiele osób zastanawia się, czy zbieranie takich opakowań może być opłacalne. Jakub Charchalis, twórca internetowy, postanowił to przetestować. Uzbrojony w worek odwiedził popularne lokalizacje w mieście, by sprawdzić, ile pieniędzy uda mu się wyciągnąć z porzuconych śmieci. Rezultat tego eksperymentu mocno go zaskoczył.

W 2,5 godziny zarobił ponad 100 zł na pustych butelkach

Zbiórkę rozpoczął od nadmorskiej plaży. Dzięki wiosennej aurze teren był pełen spacerowiczów, a co za tym idzie – również porzuconych opakowań. Już na starcie udało mu się zebrać pierwsze plastikowe butelki i puszki. Znacznie bogatsze znaleziska czekały na niego przy wejściu na deptak. Leżało tam sporo puszek, jednak część z nich nie podlegała pełnej kaucji, przez co automat wycenił je zaledwie na kilkanaście groszy.

Influencer ruszył w dalszą trasę, odkrywając prawdziwe zagłębia porzuconych opakowań. Na swojej ścieżce odwiedził między innymi:

  • rejony wiat śmietnikowych
  • miejskie tereny zielone
  • obszar w pobliżu posterunku policji
  • otoczenie szkoły podstawowej.

Największe skupiska butelek znajdował w parkach oraz miejscach popularnych wśród młodzieży. Królowały tam puste opakowania po sokach, napojach energetycznych, wodzie oraz tańszych gatunkach piwa. Z czasem ilość zebranego surowca przerosła objętość jego pojemnika, zmuszając go do zakupu znacznie większego worka.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

System kaucyjny w Polsce. Sprawdziliśmy, jak działają maszyny!

"Żyła złota" pod sklepem monopolowym

Prawdziwym eldorado okazały się okolice osiedlowego sklepu z alkoholem. To tam znalazł najwięcej śmieci, w tym plastikowe butelki po piwie, których wcześniej nie brał nawet pod uwagę. Cała akcja, pomijając szybki przystanek na kupno nowego worka, zajęła mu około dwóch i pół godziny. Jaki był finałowy zysk?

Charchalis odebrał z kaucjomatu dokładnie 100,30 zł. W przeliczeniu na czas pracy dało to stawkę 40 zł za godzinę, co przewyższa prognozowaną płacę minimalną na 2026 rok. Test udowodnił, że zbieranie opakowań nie tylko przynosi realny dochód, ale również przyczynia się do oczyszczania przestrzeni miejskiej.