Świętowali urodziny. Jechali do sklepu po alkohol, bo zabrakło. Kulisy śmiertelnego wypaku w Dębnicy Kaszubskiej

2026-03-11 13:30

Wracająca chodnikiem do domu 47-letnia Anna O. zginęła pod kołami samochodu. Dwóch mężczyzn biorących udział w suto zakrapianej imprezie urodzinowej postanowiło uzupełnić zapasy trzeunków i wyruszyło do sklepu. Tragiczny finał tej podróży to śmierć niewinnej pieszej. Śledczy postawili już zarzuty sprawcom. Yevhen S. odpowie za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu i ucieczkę, a Ihor L. usłyszał zarzut pomocnictwa oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanym.

Tragedia w Dębnicy Kaszubskiej. Pijany kierowca wjechał w grupę kobiet

W sobotni wieczór 7 marca 47-letnia Anna O. wracała pieszo do domu, idąc poboczem w swojej rodzinnej Dębnicy Kaszubskiej nieopodal Słupska. Towarzyszyły jej dwie koleżanki. Spokojny spacer przerwało nagłe wtargnięcie volkswagena na chodnik. Prowadzony przez nietrzeźwego kierowcą pojazd z impetem wjechał w trzy spacerujące kobiety. Anna O. poniosła śmierć na miejscu. Pozostałe kobiety z poważnymi obrażeniami trafiły pod opiekę lekarzy, a ich obecny stan nie stwarza zagrożenia dla życia.

Sprawcy wypadku błyskawicznie opuścili teren tragedii, zostawiając pokrzywdzone bez pomocy. Dziennikarze „Super Expressu” dowiedzieli się, że zaangażowani w incydent obywatele Ukrainy, 40-letni Yevhen S. oraz 44-letni Ihor L., od wczesnych godzin porannych spożywali alkohol z okazji urodzin. Kiedy skończyła się wódka, wsiedli do auta z zamiarem szybkiego wypadu do miejscowego dyskontu. Ich lekkomyślna decyzja kosztowała życie 47-latki.

Zarzuty dla Yevhena S. i Ihora L. po śmiertelnym potrąceniu

Śledczy ustalili, że pojazd prowadził Yevhen S., który na zakręcie drogi wojewódzkiej nr 210 całkowicie stracił kontrolę nad autem. Po wypadku mężczyźni nie podjęli próby ratowania rannych, lecz porzucili zniszczony wóz i uciekli pieszo. Funkcjonariusze policji zatrzymali obu uciekinierów niedługo po incydencie. Badania alkomatem wykazały, że jeden z nich miał 1,4 promila alkoholu w organizmie, natomiast drugi wydmuchał 1,3 promila.

Organy ścigania błyskawicznie sformułowały oskarżenia wobec zatrzymanych. Yevhen S. został formalnie oskarżony o spowodowanie śmiertelnego zdarzenia drogowego w stanie upojenia alkoholowego oraz o ucieczkę z miejsca tragedii. Z kolei Ihor L. będzie musiał tłumaczyć się z pomocnictwa i zignorowania obowiązku ratowania ofiar. To właśnie starszy z mężczyzn dał pijanemu koledze kluczyki do swojego pojazdu.

Zaskakujące wyjaśnienia podejrzanych o wypadek w Dębnicy Kaszubskiej

- Yevhen S. przesłuchany w prokuraturze w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, po czym odmówił wyjaśnień. Ihor L. natomiast przyznał się jedynie do popełnienia pierwszego z opisywanych powyżej przestępstw. Składając wyjaśnienia stwierdził, iż widział jak inne osoby udzielają pomocy potrąconym kobietom, wobec czego nie dzwonił po służby medyczne. Stwierdził także, że uciekł z miejsca wypadku, albowiem uciekał także Yevhen S. - informuje prokuratura.

Za doprowadzenie do wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu polskie prawo przewiduje karę nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Natomiast zignorowanie obowiązku niesienia pomocy poszkodowanym zagrożone jest wyrokiem do 3 lat więzienia.

POWIEŚMY KRZYŻE W SĄDACH! - APELUJE RZYMKOWSKI