Tragedia na jeziorze Salińskim. Pijany sternik usłyszał zarzuty

2026-05-03 15:31

Trzydziestotrzyletni mężczyzna, który sterował łodzią na jeziorze Salińskim w powiecie wejherowskim, odpowie za prowadzenie w stanie nietrzeźwości. Decyzją prokuratora podejrzany został objęty policyjnym dozorem. W wyniku tragicznego wypadku, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę, życie straciły dwie osoby.

Tragedia na jeziorze Salińskim. Pijany sternik usłyszał zarzuty

i

Autor: KMP Suwałki/ Materiały prasowe

Tragedia na jeziorze Salińskim. Utonęły dwie osoby

  • Mężczyzna w wieku 33 lat będzie odpowiadał za sterowanie jednostką pływającą po pijanemu.
  • Dramatyczne sceny rozegrały się z piątku na sobotę na wodach jeziora Salińskiego.
  • W chwili wypadku na pokładzie znajdowało się pięciu pasażerów.
  • Niestety, dwie z nich poniosły śmierć, a ich ciała wydobyli nurkowie.
  • Kolejna dwójka poszkodowanych znalazła się pod opieką lekarzy, jednak ich stan jest stabilny.

- W niedzielę 33-letni mężczyzna, zatrzymany w związku ze zdarzeniem na jeziorze Salińskim, został przesłuchany. Usłyszał zarzut kierowania łodzią w stanie nietrzeźwości w ruchu wodnym. Następnie został doprowadzony do prokuratora, który zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu kontaktowania się z osobami, które uczestniczyły w tym tragicznym zdarzeniu – poinformowała PAP asp. Karolina Pruchniak z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.

Dramat rozegrał się w nocy z piątku na sobotę na terenie gminy Gniewino. To właśnie tam, na wodach jeziora Salińskiego, nagle przewróciła się jednostka pływająca. W chwili tego tragicznego zdarzenia na pokładzie przebywało łącznie pięć osób.

Funkcjonariusze z Wejherowa poinformowali, że zaledwie jednemu pasażerowi udało się o własnych siłach dotrzeć na ląd. Dwójkę kolejnych rozbitków wydobyli ratownicy wodni, po czym przetransportowano ich do placówki medycznej, a ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Równolegle prowadzono intensywną, nocną akcję poszukiwawczą, podczas której płetwonurkowie wydobyli z głębin ciała kobiety oraz mężczyzny, a wezwany na miejsce medyk natychmiastowo stwierdził zgon ofiar. Tuż po tych wydarzeniach mundurowi ujęli 33-latka kierującego jednostką. Badanie alkomatem szybko udowodniło, że był on kompletnie pijany i miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.

Dramatyczna akcja ratunkowa na jeziorze Bukowo