Napad na sklepy w Gdyni. Tak działali sprawcy na Grabówku i Obłużu
Do serii napadów doszło pod koniec grudnia 2025 roku. Pierwszy atak miał miejsce 26 grudnia w dzielnicy Grabówek, gdzie do sklepu spożywczego weszła trójka sprawców. Działali według ustalonego schematu, w którym 24-letnia kobieta odgrywała rolę klientki, a jej kompani odwracali uwagę personelu, by w kulminacyjnym momencie jeden z nich sterroryzował ekspedientkę przedmiotem wyglądającym jak pistolet. Dwa dni później, 28 grudnia, grupa powtórzyła swój plan w sklepie na Obłużu, jednak tym razem pracownica zorientowała się w ich zamiarach i zamknęła drzwi, co sprowokowało jednego z napastników do oddania strzałów z broni pneumatycznej w kierunku wyjścia.
Błyskawiczna akcja policji w Gdyni. Dwoje podejrzanych w rękach kryminalnych
Sprawą napadów z bronią w ręku natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego gdyńskiej komendy. Intensywne działania operacyjne i zebrany materiał dowodowy pozwoliły na szybkie wytypowanie oraz zatrzymanie dwójki podejrzanych, którymi okazali się 24-letnia kobieta i 35-letni mężczyzna, oboje mieszkańcy Gdyni. Podczas przeszukania ich miejsc zamieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli kluczowy dowód w sprawie, czyli pistolet pneumatyczny użyty podczas rozbojów. Na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Gdyni zdecydował o zastosowaniu wobec zatrzymanej pary najsurowszego środka zapobiegawczego, czyli tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Trzeci sprawca napadów w Gdyni zatrzymany. Cała grupa trafiła za kraty
Mimo aresztowania dwójki sprawców, policjanci wiedzieli, że w napadach brała udział jeszcze jedna osoba. Kryminalni kontynuowali poszukiwania, które po kilku dniach zakończyły się sukcesem i doprowadziły do zatrzymania ostatniego członka grupy. Ujętym mężczyzną jest 38-letni mieszkaniec Gdyni, który również usłyszał zarzuty i nie uniknął odpowiedzialności karnej. Podobnie jak w przypadku jego wspólników, prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie, a Sąd Rejonowy w Gdyni przychylił się do niego, umieszczając podejrzanego w areszcie na trzy miesiące.