Sceny jak z filmu! Założyła blond perukę idąc na komendę. Cwany plan 57-latki legł w gruzach [GALERIA]

2026-04-17 11:57

Prawdziwie filmowy scenariusz rozegrał się w słupskiej komendzie. Sprawczyni kolizji drogowej zrobiła wiele, aby uniknąć kary. Na przesłuchanie stawiła się w blond peruce, a winą obarczyła rzekomą koleżankę z zagranicy. Przekonywała, że kobieta z monitoringu ma zupełnie inną fryzurę i kolor włosów. Chwilę po opuszczeniu budynku 57-latka zrzuciła przebranie i wsiadła za kółko. Szybko pożałowała swojej decyzji.

Próba oszukania mundurowych ze Słupska. 57-latka stworzyła alter ego

Funkcjonariusze ruchu drogowego zostali wezwani do kolizji, której sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając uszkodzony samochód innego kierowcy. Policjanci zabezpieczyli ślady i zgromadzili szczegółowe informacje dotyczące możliwego sprawcy, a następnie przekazali je do Zespołu do spraw Wykroczeń Wydziału Prewencji w słupskiej komendzie.

Policjant prowadzący sprawę dokładnie przeanalizował zebrany materiał, w tym nagrania z monitoringu, co pozwoliło ustalić właściciela auta mogącego brać udział w zdarzeniu. Trop doprowadził funkcjonariuszy do 57-letniej mieszkanki powiatu słupskiego, która została wezwana na przesłuchanie. Jeszcze przed zadaniem pierwszych pytań kobieta zaczęła mówić o szczegółach, które mogły być znane wyłącznie osobie uczestniczącej w kolizji.

Kobieta, nie zdając sobie sprawy z tego, że jej słowa ją obciążają, postanowiła jednak spróbować wybrnąć z sytuacji i uniknąć odpowiedzialności.

- Kobieta wskazała swoją przyjaciółkę z zagranicy, która feralnego dnia miała pożyczyć od niej samochód. Pomimo upływu czasu, ku zaskoczeniu funkcjonariusza, właścicielka pojazdu opisała ubiór i wygląd swojej znajomej, wskazując nawet dokładną fryzurę. Kobieta zwróciła nawet uwagę, na fakt, że rzekoma koleżanka ma inny kolor i długość włosów. Jak się okazało, właścicielka samochodu nie miała uprawnień do kierowania pojazdami - informują funkcjonariusze z Słupska.

Po zakończeniu przesłuchania 57-latka opuściła komendę i zamiast udać się na przystanek, jak wcześniej zapowiadała, poszła w kierunku pobliskiego sklepu. Policjant zajmujący się sprawą poinformował o tym funkcjonariuszy drogówki, aby sprawdzili dalsze zachowanie kobiety. Wkrótce potem zatrzymano do kontroli volkswagena, którym kierowała ta sama 57-latka.

Zaskoczenie policjantów było duże, gdy zauważyli, że kobieta ma teraz wyraźnie dłuższe i ciemne włosy, podczas gdy wcześniej, na komendzie, była blondynką.

Wymyślona znajoma i peruka. 57-latka ze Słupska surowo ukarana

Jak ustalili funkcjonariusze, mieszkanka powiatu słupskiego, chcąc uniknąć konsekwencji i wprowadzić policjantów w błąd, postanowiła pojawić się na przesłuchaniu w peruce i wskazać jako sprawczynię nieistniejącą znajomą.

Opisując rzekomą koleżankę, w rzeczywistości przedstawiała swój własny wygląd, natomiast sama zmieniła wizerunek, aby nie pasował do osoby zarejestrowanej na monitoringu.

- Po kontroli drogowej auto wróciło lawetą na policyjny parking, a 57-latka do komendy, aby usłyszeć zarzuty kierowania pojazdem pomimo braku uprawnień oraz spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym. Finalnie kobieta dobrowolne poddała się karze w wymiarze 5 tysięcy złotych grzywny oraz 2 lat zakazu prowadzenia pojazdów - dodają mundurowi.

Warzecha Kontra short 2
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?