Samochód przygniótł 3-letnie dziecko w garażu. Chłopiec nie żyje

Koszmarny finał soboty przy ul. Kartuskiej w Kościerzynie (woj. pomorskie). Samochód przygniótł niespełna czteroletniego chłopca. Mimo prób reanimacji życia 3,5-latka nie udało się uratować. Rodzina o własnych siłach próbowała wyciągnąć go spod auta, jeszcze zanim dotarły odpowiednie służby ratunkowe. Przyczyny tej tragedii ma wyjaśnić policja i prokuratura.

Dłoń dziecka na jasnym tle w czarno-białych barwach. O tragicznej śmierci 3-latka przeczytasz na Eska Trójmiasto.
Autor: Shutterstock zdj. ilustracyjne

Dramat w Kościerzynie. 3,5-latek pod kołami samochodu

Na miejscu zdarzenia rozegrał się prawdziwy koszmar. Jeszcze przed zjawieniem się ratowników krewni sami zdołali wydobyć 3,5-letniego chłopca spod kół auta.

Gdy na miejsce dotarła straż pożarna, chłopiec już nie dawał znaków życia. Strażacy od razu rozpoczęli resuscytację, próbując za wszelką cenę przywrócić czynności życiowe. Do akcji błyskawicznie włączyła się też wezwana załoga karetki pogotowia, kontynuując walkę o małego pacjenta.

Po dramatycznej akcji reanimacyjnej ratownicy musieli stwierdzić zgon 3,5-latka.

— Poszkodowane dziecko w wieku około 3,5 roku zostało wydobyte spod pojazdu przez członków rodziny. Strażacy zastali dziecko bez czynności życiowych i natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo intensywnych działań ratowniczych prowadzonych przez strażaków oraz zespół ratownictwa medycznego życia dziecka nie udało się uratować — przekazał "Super Expressowi" kpt. Mateusz Szmaglik, rzecznik prasowy komendy PSP w Kościerzynie.

Tragedia na Pomorzu. Śledczy badają sprawę śmierci chłopca

Potwierdzono, że pod samochodem zginął 3,5-letni chłopczyk. Służby na razie milczą w sprawie szczegółów – nie wiadomo, dlaczego auto nagle przygniotło malucha. Trwa śledztwo, które ma pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytania.

Jak przekazał rzecznik, kwestią ustalenia przyczyn tragedii w Kościerzynie zajęła się już policja pod bacznym nadzorem prokuratora.

Odtworzenie dokładnego przebiegu zdarzenia spoczęło na barkach śledczych. Będą musieli dowiedzieć się, do czego doszło w garażu, zanim ktokolwiek ze służb odebrał wezwanie o pomoc.

Pierwsza pomoc - czy wiesz, jak jej udzielić?
Pytanie 1 z 10
Wypadek samochodowy
wypadek samochodowy

Tajemniczy wypadek. Czy rodzice byli pijani?

Pojawiają się spekulacje na temat stanu rodziców w momencie zdarzenia. Służby jednak stanowczo odmawiają jakichkolwiek komentarzy na temat tego, czy dorośli opiekunowie byli pod wpływem alkoholu.

Policja wyjaśnia, że wezwani na miejsce strażacy skupiali się wyłącznie na próbie uratowania życia 3,5-latka. Całą sprawą, jej kontekstem i przyczynami zajmują się prokuratorzy i śledczy.

Wszelkie szczegóły sobotniej śmierci malucha na ul. Kartuskiej w Kościerzynie pozostają owiane tajemnicą. To właśnie prokuratorskie śledztwo ma rzucić światło na przyczyny tego potwornego zdarzenia.

ROLKI