Rozczłonkowane ciało kobiety wyłowiono ze stawu. Śledczy po 16 latach ujawnili twarz ofiary

2026-05-15 11:08

W 2009 roku w Drzewinie na Pomorzu dokonano szokującego odkrycia. Z miejscowego stawu wydobyto rozczłonkowane zwłoki kobiety. Ciało nie miało głowy, dłoni i nóg, a do ich odcięcia użyto prawdopodobnie sprzętu przypominającego ten z rzeźni. Sprawa przez lata pozostawała nierozwiązana, jednak po 16 latach nastąpił długo wyczekiwany przełom. Amerykańska firma Parabon NanoLabs, korzystając z zaawansowanych badań genetycznych, odtworzyła przybliżony wygląd ofiary. Sprawą nadal intensywnie zajmuje się Archiwum X.

Do dziś nie wiemy, kim była! Ciało kobiety rozczłonkowano narzędziami jak z masarni i wrzucono do stawu

i

Autor: mat. policji/archiwum policji/ Materiały prasowe

Makabra w Trąbkach Wielkich. Znaleziono poćwiartowane zwłoki

Mimo upływu lat wciąż nie wiadomo, kim była zamordowana kobieta ani kto stoi za jej śmiercią. Do makabrycznego odkrycia doszło 25 kwietnia 2009 roku w okolicach Drzewiny w gminie Trąbki Wielkie. W jednym ze stawów znaleziono rozczłonkowane ciało kobiety bez głowy, nóg i dłoni. Śledczy ocenili, że ofiara miała od 20 do 30 lat. Na jej podbrzuszu znajdowała się blizna przypominająca ślad po cesarskim cięciu. Z lewego przedramienia usunięto fragment skóry — niewykluczone, że razem z tatuażem. Ekspertyzy wykazały, że ciało zostało okaleczone już po śmierci kobiety.

- W trakcie oględzin zwłok biegły ustalił także, że do zgonu doszło na 3 do 10 dni przed odnalezieniem zwłok. Na podstawie przeprowadzonego badania pośmiertnego przeprowadzonego w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku stwierdzono, iż ciało kobiety zostało rozczłonkowane po śmierci ofiary. Do ich poćwiartowania użyto najprawdopodobniej ostrego noża i piły ręcznej bądź piły mechanicznej np. takiej jak używa się w zakładach mięsnych - relacjonowała wówczas policja.

Umorzone śledztwo i powrót do sprawy zbrodni w Drzewinie po 16 latach

Funkcjonariusze prowadzący postępowanie przesłuchali wielu świadków i szczegółowo zabezpieczyli miejsce odnalezienia zwłok. Zebrano liczne ślady kryminalistyczne, w tym materiał biologiczny. Pomimo intensywnych działań nie udało się jednak ustalić sprawcy, dlatego pod koniec 2009 roku śledztwo zostało umorzone. Dopiero po kilkunastu latach sprawa ponownie nabrała tempa. W listopadzie 2024 roku Prokuratura Regionalna w Gdańsku zdecydowała o wznowieniu postępowania, a już kilka miesięcy później pojawiły się nowe tropy.

Archiwum X publikuje portret ofiary z Drzewiny

Po latach śledczy ujawnili prawdopodobny wygląd zamordowanej kobiety dzięki nowoczesnym metodom genetyki sądowej. Eksperci z amerykańskiej firmy Parabon NanoLabs, analizując DNA ofiary, odtworzyli jej możliwy wizerunek na podstawie cech biologicznych. Portret został opublikowany w mediach, a policja poprosiła społeczeństwo o pomoc w identyfikacji kobiety.

Jak podawało „Radio Gdańsk”, już niedługo po publikacji wizerunku śledczy otrzymali dziesiątki informacji związanych ze sprawą zabójstwa w Drzewinie. Policjanci analizujący zgłoszenia przyznali, że część z nich może prowadzić także do osoby odpowiedzialnej za zbrodnię.

- Dziękujemy wszystkim osobom, które zapoznały się z naszą publikacją i przekazały nam swoje spostrzeżenia. Każda wskazówka może okazać się kluczowa dal wyjaśnienia tej zbrodni – zaznaczała podkomisarz Anna Banaszewska-Jaszczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku w rozmowie z "Radiem Gdańsk".

Sprawą brutalnego zabójstwa nadal zajmują się funkcjonariusze z policyjnego „Archiwum X” w Gdańsku. Mimo że od wznowienia śledztwa minął już rok, śledczy wciąż nie ujawnili, czy udało się ustalić tożsamość kobiety oraz czy są już bliżej zatrzymania sprawcy tej makabrycznej zbrodni.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
PROF. SŁOMKA: "TRUMP NIE MA PRZYJACIÓŁ." Czy Polska zaryzykuje wojnę z USA o Ziobrę?