Prokuratura planuje kolejne przesłuchania ws. Iwony Wieczorek. Przełom jest blisko?

2026-04-13 11:12

Śledczy zapowiadają nowe przesłuchania i działania w terenie w związku z zaginięciem Iwony Wieczorek. Nieoficjalnie mówi się o możliwym przełomie, chociaż od kilkunastu lat sprawę komplikuje brak kluczowych świadków. Specjaliści od dawna sugerują, że do tragedii mogło dojść poza Parkiem Reagana. Zeznania osób uwiecznionych na kamerach monitoringu z tej samej nocy również nie wskazują na to, aby 19-latka została zaatakowana na deptaku. Przypominamy relacje spacerowiczów.

Prokuratura planuje kolejne przesłuchania ws. Iwony Wieczorek. Przełom jest blisko?

i

Autor: archiwum prywatne, mat. policji/ Materiały prasowe

Nowe przesłuchania ws. Iwony Wieczorek. Śledczy wznawiają działania w terenie

Jak podaje portal trojmiasto.pl, w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek planowane są kolejne przesłuchania. Śledczy nie zdradzają jednak, ile osób zostanie wezwanych ani kiedy dokładnie mają się one stawić w prokuraturze, tłumacząc to dobrem postępowania. Jednocześnie dziennikarze informują, że z ich ustaleń wynika możliwość przełomu w tej głośnej sprawie sprzed lat. Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej w Warszawie potwierdziła, że przewidziano dalsze czynności z udziałem świadków.

"- Ze względu na dobro tych czynności nie podajemy informacji dotyczących ich terminów ani liczby osób przewidzianych do przesłuchania. Obecnie dominująca wersja śledcza zakłada, że mogło dojść do przestępstwa zabójstwa" - informowała w rozmowie z portalem.

Trzeba jednak podkreślić, że problem ze świadkami od samego początku stanowił jedną z największych trudności w tej sprawie. Przez 16 lat nie zgłosiła się ani jedna osoba, która widziałaby 19-letnią mieszkankę Gdańska na odcinku między Gdańskiem-Jelitkowem a Jelitkowskim Dworem – czyli na fragmencie trasy, który nie został objęty monitoringiem – w towarzystwie potencjalnego sprawcy. Nikt nie zauważył też momentu, w którym mogłaby wsiąść do obcego samochodu.

Spacerowicze mijali Iwonę Wieczorek na deptaku

Po publikacji znanego nagrania z wejścia na plażę nr 63 zgłosiło się wprawdzie wiele osób widocznych na materiale, jednak żadna z nich nie zapamiętała chwili mijania Iwony. Łatwo jest rozpoznać kogoś, o kim mówi cały kraj, ale znacznie trudniej przypomnieć sobie jedną z setek przypadkowo mijanych osób, które dopiero później trafiają na pierwsze strony gazet.

"- Ktoś zadzwonił do mnie i powiedział, żebym obejrzał film z monitoringu z nocy, kiedy zaginęła Iwona Wieczorek, bo chyba na nim jestem. Obejrzałem ten film i faktycznie rozpoznałem się na nim. Wychodziłem akurat z knajpki Chilly Willy, czyli z Bacówki, z dziewczyną, którą wówczas poznałem" - relacjonował jeden ze spacerowiczów, który feralnego dnia przechodził tuż obok Iwony Wieczorek ok. godz. 4.

Powyższa wypowiedź znalazła się w książce dziennikarza śledczego Janusza Szostaka "Co się stało z Iwoną Wieczorek".

"- Nie kojarzę żadnej samotnie idącej dziewczyny w rejonie Chilly Willy" - mówił świadek. "- Nie kojarzę, abym ją kiedykolwiek widział."

Podobnych przypadków było więcej. Na nagraniu z monitoringu rozpoznała się także para znajomych spacerujących wtedy deptakiem, którzy również minęli 19-latkę, ale – jak przekazali policji – nie zwrócili na nią uwagi. Tak samo zachowała się grupa znajomych przechodząca tą samą trasą oraz mężczyzna, który znalazł się na nagraniu razem z bratem i kuzynem.

"- Widziałem zapis z monitoringu z lokalu Sanatorium, na tym nagraniu jest cała nasza trójka. Na tym nagraniu widać przechodzącą obok nas Iwonę Wieczorek. Ale wówczas ja jej nawet nie zauważyłem. (...) Nie widziałem, aby ktoś za kimś szedł, kogoś gonił. Nikt nie wzywał pomocy" - czytamy.

Do ataku na Iwonę Wieczorek nie doszło w Parku Reagana?

Warto też zwrócić uwagę, że prok. Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, poinformował w tym roku media, iż w sprawie pojawili się nowi świadkowie. Może to oznaczać, że nie chodzi o osoby przebywające w rejonie wejścia nr 63, ponieważ te zostały już wcześniej w dużej mierze sprawdzone. Kogo dokładnie dotyczą nowe czynności? Tego prokuratura nie ujawnia, zasłaniając się dobrem śledztwa. W mediach pojawiały się także nieoficjalne informacje, że przesłuchiwani mogą być również policjanci.

Sam fakt, że Iwona po raz ostatni została uchwycona w okolicach Parku Reagana, nie przesądza o tym, że właśnie tam doszło do tragedii. Co więcej, taka wersja wydarzeń wydaje się mało realna. Jak podkreślał policyjny analityk Marek Siewert, jest to miejsce często uczęszczane przez spacerowiczów, a o tej porze było już jasno. W przypadku ataku ktoś z pewnością mógłby go zauważyć lub usłyszeć.

"- Iwona idąc ma torebkę, ma rozładowany telefon, trzyma w ręku parę butów i napada ją na deptaku jakiś mężczyzna. Napadł ją, zaciąga ją w krzaki, robi jej krzywdę i później wraca na tę ścieżkę i zbiera porozrzucane przedmioty? Przecież Iwona musi się bronić, w związku z czym porzuca te rzeczy. Który sprawca dokonuje przestępstwa, napadu, zabójstwa w chwili, kiedy przemieszcza się tyle osób? Zaciągnął ktoś dziewczynę w krzaki i zjadł ją? Bo gdzie są zwłoki?" - mówił Marek Siewert w serialu dokumentalnym "Sprawa Iwony Wieczorek" dla platformy Netflix.

Gdzie straciła życie Iwona Wieczorek? Były dyrektor Biura Kryminalnego KGP ocenia

Coraz więcej wskazuje na to, że 19-latka mogła zginąć w zupełnie innym miejscu, pozbawionym świadków. Jak mówił w „Rozmowie Wprost” insp. Marek Dyjasz, były dyrektor Biura Kryminalnego KGP, mogło to być np. prywatne mieszkanie. Według niego brak odnalezionego ciała w Parku Reagana sugeruje, że do tragedii doszło gdzie indziej. Niewykluczone, że Iwona spotkała sprawcę po drodze lub sama udała się do jego mieszkania.

Taka wersja wydarzeń oznacza, że mogą istnieć osoby, które widziały ją w innym miejscu – nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Ich spostrzeżenia mogłyby już wiele lat temu pomóc śledczym w rozwiązaniu sprawy.

Archiwum X kontynuuje działania w sprawie Iwony Wieczorek

Mimo upływu lat funkcjonariusze z Archiwum X nie przerywają pracy nad sprawą i kontynuują działania, również w terenie. Jak przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej w Warszawie w rozmowie z portalem trojmiasto.pl, prowadzone są szeroko zakrojone czynności.

"- W tym również działania terenowe, realizowane na obszarze Pomorza, w szczególności w Trójmieście. Ze względu na dobro prowadzonych i planowanych działań nie udzielamy informacji dotyczących ich liczby ani szczegółowego zakresu" - zaznaczyła.

Paulina Gałązka jest gotowa do ostrych treningów. Aktorka przez "TzG" zaniedbuje rodzinę?  
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?