Spis treści
Skutki wichury na Pomorzu. Zniszczone dachy i wstrzymany ruch pociągów
Zerwane dachy, powalone drzewa oraz liczne przerwy w dostawie energii elektrycznej — to skutki silnego wiatru, który w poniedziałek, 6 kwietnia, oraz w nocy przeszedł przez Pomorze. W porywach jego prędkość przekraczała 100 km/h, powodując poważne zniszczenia.
W ciągu ostatniej doby strażacy w województwie pomorskim interweniowali ponad 300 razy. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w Słupsku — było ich 49. W Pucku strażacy wyjeżdżali 25 razy, a w Gdyni 21. Silny wiatr doprowadził również do wstrzymania ruchu na linii kolejowej nr 405 między Ustką a Słupskiem, gdzie powalone drzewo uszkodziło infrastrukturę trakcyjną.
Brak prądu na Pomorzu po nawałnicy. Wiatr przewracał drzewa na samochody
Silny wiatr spowodował przerwy w dostawie prądu dla tysięcy mieszkańców. Najwięcej awarii wystąpiło w kilku powiatach regionu.
Tego samego dnia w Bieszkowicach (pow. wejherowski) wichura złamała drzewo, które spadło na zaparkowany samochód — na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Z kolei tuż przed godziną 6 rano służby otrzymały zgłoszenie o wypadku w Smętkowie (gmina Smętowo Graniczne, pow. starogardzki), w którym ucierpiał mężczyzna. W działaniach brały udział cztery zastępy straży pożarnej.
W wyniku silnego wiatru niemal 11 tysięcy odbiorców zostało pozbawionych prądu. Największe trudności odnotowano w powiatach bytowskim, lęborskim, kościerskim, chojnickim, kartuskim, puckim oraz wejherowskim.