Policja i straż czuwają w specjalnym namiocie w Sopocie
W związku z silnymi mrozami przy kościele św. Jerzego przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie uruchomiono całodobowy, ogrzewany namiot. To ogólnodostępne miejsce, w którym każdy może schronić się przed zimnem, ogrzać oraz napić się gorącej herbaty lub kawy. Punkt działa bez żadnych formalności i jest otwarty dla wszystkich, którzy w trudnych warunkach pogodowych potrzebują wsparcia.
Na miejscu dyżurują policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie oraz strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, którzy dbają o bezpieczeństwo osób korzystających z namiotu i reagują na bieżące potrzeby. W środku panuje przyjemne ciepło, a silne mrozy nie są już tak dokuczliwe dla tych, którzy zdecydują się tam zajrzeć.
- Jesteśmy w namiocie ogrzewanym o wymiarach 4 na 6. W środku mamy kawę, napoje – mówi Tomasz Paczoska, z Państwowej Komendy Straży Pożarnej w Sopocie.
W namiocie ugrzać się mogą także zmarznięci podróżni! Czekając na pociąg lepiej skorzystać w tego namiotu – komentuje prezydent Sopotu, Magdalena Czarzyńska-Jachim.
- Wiem, że w godzinach wieczorno-nocnych część osób tutaj z tego ogrzewanego namiotu w pobliżu dworca korzystało – zaznacza prezydent Sopotu.
W odpowiedzi na silne mrozy, podobny namiot przygotowała także Kościerzyna. Obiekt znajduje się na terenie węzła komunikacyjnego przy pomniku Józefa Wybickiego.
Mieszkańcy Pomorza walczą z zimnem. Doszło do awarii gdańskiej elektrociepłowni
Przypomnijmy, że od poniedziałku, 2 stycznia mieszkańcy Sopotu, a także siedmiu dzielnic Gdańska borykają się z niskimi temperaturami w mieszkaniach. To efekt awarii w gdańskiej elektrociepłowni. Najniższe temperatury odczuwalne są w dzielnicach położonych na krańcach sieci ciepłowniczej. W większości szkół zajęcia stacjonarne zostały już zawieszone. Mieszkańcy podkreślają, że obecna sytuacja jest szczególnie trudna dla osób starszych.
- Takie sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca. Osoby starsze, które nie mają takiej odporności jak ludzie w sile wieku. To jest tragedia – mówi mieszkanka Trójmiasta reporterowi Radia Eska.
Do awarii doszło na terenie gdańskiej elektrociepłowni. W jednym z jedenastu kotłów doszło do nieszczelności. Jego naprawa jest skomplikowana, ponieważ kocioł ma 12 pięter wysokości, a do wycieku doszło na poziomie czwartego piętra. Urządzenie było trzeba najpierw ostudzić.
- W kotle pracują już służby remontowe, żeby ten kocioł doczyścić, postawić w nim rusztowanie i usunąć nieszczelność – mówi Ewa Barszcz, Ewa Barszcz, dyrektor oddziału Wybrzeże PGE Energia Ciepła.
Awaria powinna zostać usunięta do środy, 4 lutego. Ogrzewanie ma powrócić w czwartek, 5 lutego.