Spis treści
Logistyka desperacko poszukuje rąk do pracy
Rozpędzony sektor dostaw i magazynowania absolutnie nie zwalnia obrotów. Błyskawiczny rozwój tej gałęzi gospodarki oraz lawina nowych zleceń zmuszają przedsiębiorstwa do masowych rekrutacji. Główną przeszkodą staje się jednak wyraźny deficyt chętnych na rynku. Szefowie firm dwoją się i troją, podnosząc podstawowe pensje i dorzucając atrakcyjne pakiety pozapłacowe, ale wyłowienie z rynku odpowiednich ludzi nadal pozostaje dla nich potężną przeszkodą.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Nowe zawody przyszłości. To "pewniaki" na rynku pracy
Brakuje operatorów wózków widłowych i kierowców
Brak personelu wyrósł na absolutnie kluczową bolączkę całej branży dostawczej. Analizy specjalistów zajmujących się rynkiem zatrudnienia nie pozostawiają złudzeń – w ostatnich miesiącach niemal 7 na 10 przedsiębiorstw logistycznych zderzyło się z barierami podczas poszukiwania nowych kadr.
Największe luki kadrowe widać na stanowiskach wymagających konkretnych uprawnień. Kadrowcy najmocniej narzekają na braki wśród operatorów wózków widłowych i ciężkich maszyn, kierowców oraz wykwalifikowanych spedytorów. Poważne schody zaczynają się również przy rekrutacji na niższych szczeblach – brakuje rąk do standardowych zadań magazynowych, pracowników biur obsługi klienta, a nawet ekspertów z branży IT, którzy odpowiadają za cyfrowe zaplecze transportu.
Zarobki w logistyce. Ile na godzinę dostanie kierowca dostawczy?
Wysokość wypłaty w sektorze transportowo-magazynowym jest ściśle powiązana z pełnioną funkcją oraz realnymi obowiązkami. Osoby zatrudnione w magazynach na podstawowych stanowiskach, a także wykonujące proste prace pomocnicze, mogą obecnie liczyć na stawki rzędu 33-35 złotych brutto za każdą przepracowaną godzinę.
Zauważalnie lepsze warunki czekają na specjalistów odpowiedzialnych za kompletowanie zamówień – w ich przypadku godzinówka potrafi podskoczyć do 45 złotych brutto. Zdecydowanie najwięcej zarabiają z kolei kierowcy pojazdów dostawczych. Na tym stanowisku widełki płacowe docierają do poziomu 55 złotych brutto za godzinę. Warto pamiętać, że na samych stawkach bazowych portfel pracownika się nie zamyka. Przedsiębiorcy kuszą również premiami za zerową absencję, dodatkami za nadgodziny oraz specjalnymi bonusami uzależnionymi od liczby zrealizowanych tras i wykręconych wyników.