Kto liczył na upalne lato nad morzem, ten srogo się zawiedzie. Pogoda w Gdańsku w najbliższych dniach pokaże swoje kapryśne, jesienne oblicze, a nie letnią sielankę. Przygotujcie się na solidną dawkę chłodu i deszczu.
Zacznie się już w środę, 8 lipca, od temperatury zaledwie 17 stopni i porywistego wiatru, który w porywach osiągnie ponad 8 m/s. Do tego dojdą jeszcze opady deszczu. To nie jest pogoda na plażowanie. Absolutnie nie. Czwartek przyniesie minimalne ocieplenie do około 19 stopni, ale wiatr wciąż będzie mocno dawał się we znaki, a z nieba pokropi deszcz. W nocy termometry spadną do zaledwie 13 stopni.
Myślicie, że w piątek będzie lepiej? Nic z tego. Chociaż wiatr nieco osłabnie, to deszczu będzie jeszcze więcej. Pogoda skutecznie zniechęci do jakichkolwiek aktywności na zewnątrz. Koniec tygodnia pracy upłynie pod znakiem szarych chmur i kałuż.
I wtedy, gdy już stracimy wszelką nadzieję, nadejdzie sobota. To będzie prawdziwy skarb! 11 lipca wreszcie wyjdzie słońce, a niebo stanie się bezchmurne. Temperatura podskoczy do blisko 20 stopni, a wiatr w końcu da nam odpocząć. To jedyny taki dzień w prognozie. Niestety, ta sielanka potrwa krótko. Już w niedzielę pogoda zafunduje nam zimny prysznic. Temperatura spadnie do 17 stopni, a deszcz wróci z podwójną siłą. Weekend zakończy się więc wielkim rozczarowaniem.
Co robić w Gdańsku, gdy pogoda nie rozpieszcza?
Taka aura to nie koniec świata, ale na pewno koniec marzeń o leżeniu na plaży. W deszczowe i wietrzne dni warto schronić się w klimatycznych kawiarniach lub zwiedzić liczne muzea i historyczne obiekty, których w Gdańsku nie brakuje. Natomiast całą energię skumulujcie na sobotę! To będzie jedyna szansa na długi spacer po mieście, wycieczkę nad morze i złapanie promieni słońca. Wykorzystajcie ten dzień w stu procentach, bo następna taka okazja szybko się nie powtórzy.
Dane pogodowe: OpenWeather