Poćwiartował współlokatora i zakopał w parku. Jest decyzja w sprawie Alana G. z Słupska

2026-09-02 9:17

Jest przełom w sprawie Alana G., podejrzanego o zabójstwo i poćwiartowanie swojego współlokatora. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów mężczyzna był w pełni poczytalny. 20-latek odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz próbę upozorowania porwania swojej ofiary. Grozi mu dożywocie.

Zabójstwo w Słupsku. Opinia psychiatrów o Alanie G.

Gotowa jest już opinia psychiatryczna dotycząca Alana G. Eksperci uznali, że w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów 20-latek był w pełni poczytalny. Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył również tymczasowy areszt podejrzanego do 27 października.

Alan G., któremu zarzucono popełnienie jednej z najbardziej makabrycznych zbrodni ostatnich lat w Słupsku, pozostaje w areszcie. Wobec 20-latka wprowadzono specjalne środki bezpieczeństwa. Ustalenia psychiatrów będą istotne dla dalszego przebiegu postępowania.

20-latek jest oskarżony o brutalne zabójstwo 31-letniego Mateusza D., pracującego jako kontroler Strefy Płatnego Parkowania w Słupsku. Obaj mężczyźni wynajmowali wspólnie mieszkanie. Do makabrycznej zbrodni doszło 24 listopada 2025 roku w jednym z mieszkań na terenie Słupska.

Upozorowanie porwania współlokatora przez Alana G.

Jak ustalili śledczy, tego dnia Alan G. zadał współlokatorowi pięć ciosów nożem w okolice serca. Później przeniósł ciało do łazienki, poćwiartował je, a szczątki włożył do worków. Następnie umieścił je w walizce i wywiózł do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku, gdzie je zakopał. Walizkę później spalił.

Po dokonaniu zbrodni Alan G. skorzystał z telefonu Mateusza D. i wysłał jego matce wiadomość, w której zażądał 100 tys. zł okupu. Chciał w ten sposób upozorować porwanie 31-latka. Kilka dni później, 1 grudnia 2025 roku, zgłosił się na policję i złożył fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Twierdził, że padł ofiarą rozboju, którego rzekomo dopuścił się na nim zamordowany już wówczas Mateusz D. Śledczy ustalili jednak, że do takiego zdarzenia nie doszło, a próba skierowania podejrzeń na inny trop szybko się nie powiodła.

Zdaniem prokuratury, składając fałszywe zawiadomienie oraz nieprawdziwe zeznania, Alan G. próbował ukryć ślady popełnionej zbrodni. Niedługo później postawiono mu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, zbezczeszczenia zwłok, usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.

Alan G. przebadany przez psychiatrów. Zrozumiał, co zrobił

Alan G. nie był wcześniej karany. Po zatrzymaniu przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów i szczegółowo wyjaśnił przebieg wydarzeń. Śledczy wskazują, że zbrodnia miała motyw rabunkowy.

Jak podaje „Głos Pomorza”, biegli psychiatrzy wykluczyli u podejrzanego chorobę psychiczną i upośledzenie umysłowe. Rozpoznali natomiast mieszane zaburzenia osobowości z cechami narcystycznymi. Eksperci ocenili, że podczas popełniania zarzucanych mu czynów Alan G. rozumiał ich znaczenie i mógł kierować swoim zachowaniem.

Zanim biegli przygotowali końcową opinię, Alan G. od 4 maja do 28 czerwca przebywał na obserwacji psychiatrycznej. Wcześniejsze jednorazowe badanie nie wystarczyło do jednoznacznego ustalenia, czy w chwili zbrodni był poczytalny. Obecnie jego stan psychiczny nie stanowi przeszkody dla dalszego pobytu w areszcie ani udziału w czynnościach procesowych. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 20-latkowi grozi dożywocie. 

Rozjazd | NAWROCKI VS. TRZASKOWSKI – DOGRYWKA? ”GOSPODARKA” NOWACKA, GIERTYCH U BOKU KRALA.