Od lipca wpłacał pieniądze na cudze konto. Chciał zainwestować w ropę i złoto. Zamiast zyskać stracił

2026-03-11 14:26

Miał zarobić fortunę na złocie i ropie, a stracił sporą kwotę. 62-letni mieszkaniec powiatu słupskiego uwierzył internetowym „brokerom”, którzy obiecywali szybkie i pewne zyski. Przez kilka miesięcy przelewał im kolejne pieniądze – nawet z kredytu. Gdy zyski nie wróciły na jego konto, zrozumiał, że w ciągu kilku miesięcy stracił ponad ćwierć miliona złotych.

Od lipca wpłacał pieniądze na cudze konto. Chciał zainwestować w ropę i złoto. Zamiast zyskać stracił

i

Autor: Pixabay.com

Miał zarobić na złocie i ropie. Zamiast zysków stracił oszczędności

Był przekonany, że lokuje swoje pieniądze w inwestycje związane ze złotem i ropą naftową. Od lipca ubiegłego roku 62-letni mężczyzna przelewał jednak różne kwoty na konta osób podszywających się pod inwestorów. Ofertę znalazł sam w Internecie – obiecywała ona pewny zysk i minimalne ryzyko. Według zapewnień miała to być szybka droga do pomnożenia oszczędności.

- Mieszkaniec powiatu słupskiego wypełnił formularz zgłoszeniowy i krótkim czasie odebrał telefon od osoby podającej się za brokera. Ten zapewnił 62-latka, że po założeniu konta na portalu inwestycyjnym i wpłacie pierwszej niewysokiej kwoty, zyski zaczną wpływać regularnie - zaznacza policja.

Mężczyzna otrzymywał informacje o rzekomych pierwszych zyskach, a kolejne osoby kontaktujące się z nim telefonicznie namawiały go do wpłacania coraz większych kwot. Od lipca do końca stycznia 62-latek przekazywał na wskazane konta swoje oszczędności. Gdy pieniądze się skończyły, oszuści przekonali go do inwestowania w kryptowaluty, które – jak zapewniał „broker” – miały wówczas szybko zyskiwać na wartości.

- Z uwagi na fakt, że mężczyzna nie posiadał już własnych pieniędzy, ponieważ wszystko co miał zainwestował w surowce, został nakłoniony do zaciągnięcia wysokiego kredytu i przewalutowania go na euro - dodaje policja.

Mężczyzna uwierzył w „pewną inwestycję”

Od lipca do końca lutego mieszkaniec powiatu słupskiego przelał na kilkanaście różnych kont ponad 250 tysięcy złotych. Dopiero gdy żadna z zainwestowanych kwot nie wróciła na jego rachunek, zorientował się, że padł ofiarą oszustów.

Policja po raz kolejny ostrzega przed pochopnym inwestowaniem pieniędzy. Funkcjonariusze podkreślają, że obietnice szybkich, wysokich i pewnych zysków w większości przypadków są próbą oszustwa.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
POWIEŚMY KRZYŻE W SĄDACH! - APELUJE RZYMKOWSKI