O włos od tragedii na Pomorzu! Dostawczak staczał się po ruchliwej jezdni. W środku nie było kierowcy

2026-02-04 14:31

Sekundy dzieliły od tragedii na drodze krajowej nr 91 w Gniewie. Policjanci zauważyli samochód, który samoczynnie staczał się po jezdni. Bez kierowcy, bez zabezpieczenia i bez żadnego ostrzeżenia dla innych uczestników ruchu. Niekontrolowany pojazd mógł w każdej chwili doprowadzić do groźnego wypadku. Szczegóły poniżej.

O włos od tragedii na Pomorzu! Dostawczak staczał się po ruchliwej jezdni. W środku nie było kierowcy

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe
  • 3 lutego na drodze krajowej nr 91 w Gniewie, policja interweniowała w sprawie cofającego się samoczynnie renault, które stwarzało zagrożenie dla innych pojazdów.
  • Samochód nie miał ważnych badań technicznych, miał pękniętą szybę, a kierowca prawdopodobnie nie używał pasów bezpieczeństwa.
  • Policja zabezpieczyła pojazd i odholowała go na parking, a sprawa została skierowana do sądu.

Renault cofało się samo na DK 91! Dramatyczna interwencja policji pod Tczewem

We wtorek, 3 lutego, funkcjonariusze tczewskiej drogówki patrolujący drogę krajową nr 91 w Gniewie natknęli się na wyjątkowo niebezpieczną sytuację. Ich uwagę zwróciło renault stojące na jezdni z włączonymi światłami awaryjnymi. Samochód sam cofał się po jezdni. Auto nie było odpowiednio zabezpieczone. Cofający się po drodze pojazd stwarzał realne zagrożenie dla nadjeżdżających pojazdów.

W środku auta nie było kierowcy, a w pobliżu nie ustawiono nawet trójkąta ostrzegawczego. Policjanci natychmiast podjęli interwencję i zabezpieczyli samochód przed dalszym staczaniem, podkładając pod tylne koła służbowe pałki.

- Podczas dalszego sprawdzenia okazało się, że pojazd nie posiada aktualnych badań technicznych – ich ważność upłynęła w sierpniu 2024 roku. Funkcjonariusze ujawnili również pęknięcie przedniej szyby w polu widzenia kierowcy. W związku z tym elektronicznie zatrzymano dowód rejestracyjny auta – informują policjanci.

Policja kieruje sprawę do sądu po incydencie z renault

Dodatkowo funkcjonariusze ustalili, że kierowca najprawdopodobniej poruszał się bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Gdy policjanci dotarli na miejsce, pasy w zaparkowanym pojeździe były już zapięte. Auto zostało odholowane na policyjny parking, ponieważ pozostawiono je w niedozwolonym miejscu, gdzie blokowało ruch i stwarzało zagrożenie. Wobec kierującego sporządzono wniosek o ukaranie do sądu.

- Policja przypomina, że prawidłowe zabezpieczenie unieruchomionego pojazdu, sprawny stan techniczny auta i stosowanie się do podstawowych zasad bezpieczeństwa mogą zapobiec groźnym sytuacjom na drodze. Jedna chwila nieuwagi może mieć bardzo poważne konsekwencje – dodają policjanci.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
CO JEST Z TĄ ZIMĄ?! RZECZNIK IMGW WYJAŚNIA