Nóż i tłuczek do mięsa w ruch. Krwawa kłótnia na ulicach Gdyni

2026-10-07 20:46

Jeden mężczyzna trafił do szpitala z ranami kłutymi, drugi pojawił się tam z rozbitą głową. Obaj nie chcieli zdradzić policji, co zaszło. Śledczy szybko ustalili jednak, że 23-latek i 25-latek starli się na ulicy. W ruch poszedł nóż sprężynowy i tłuczek do mięsa.

Policjant prowadzi zakutego w kajdanki mężczyznę przed salę rozpraw. O bójce w Gdyni przeczytasz na Eska Trójmiasto.
Autor: Policja Pomorska/ Materiały prasowe

Tajemnicze rany i milczenie rannych mężczyzn

W ubiegłą sobotę gdyńscy funkcjonariusze otrzymali nietypowe wezwanie. Około godziny 14.20 w miejscowym szpitalu pojawił się 23-latek, który miał liczne rany kłute dłoni oraz tułowia. Kiedy mundurowi próbowali dowiedzieć się od poszkodowanego szczegółów zdarzenia, ten odmówił składania jakichkolwiek zeznań i nie wyjawił tożsamości napastnika.

Niedługo potem w tej samej placówce medycznej zawiadomił się kolejny poszkodowany. Tym razem był to 25-letni mieszkaniec Gdyni, który wymagał pomocy z powodu obrażeń głowy. Podobnie jak jego poprzednik, on również nie zamierzał tłumaczyć, jak doszło do zranień. Stróże prawa szybko połączyli kropki i stwierdzili, że obie sprawy mogą być ze sobą powiązane. Ich przypuszczenia szybko okazały się słuszne.

Bójka z użyciem noża i tłuczka do mięsa na ul. Legionów

Jak wykazało śledztwo, do krwawej konfrontacji doszło przed jednym z bloków przy ulicy Legionów. Z ustaleń wynika, że w trakcie kłótni starszy z mężczyzn wyciągnął nóż sprężynowy i rzucił się na 23-latka. Młodszy z nich postanowił się bronić i w tym celu użył tłuczka do mięsa, odpierając atak napastnika.

– Po udzieleniu 25-latkowi pomocy medycznej policjanci zatrzymali go i osadzili w policyjnej celi – przekazali gdyńscy policjanci.

Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu zdarzenia ślady biologiczne, dowodowy tłuczek do mięsa, a także odzież obu mężczyzn i zapisy z pobliskich kamer monitoringu. Dodatkowo podczas przeszukania mieszkania 25-latka odnaleziono nóż użyty podczas awantury.

Zatrzymany 25-latek usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Decyzją sądu agresor został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Za ten czyn przewidziana jest kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.

Rodzinę ofiar wypadku na A1 aż wryło, gdy Sebastian M. zabrał głos

ROLKI