Rekordowa kwota za nazwanie żyrafy
To przełomowe wydarzenie w historii gdańskiego ogrodu zoologicznego. Pod koniec minionego roku stado powiększyło się o pierwszą urodzoną tam żyrafę. Maluch rozwija się dynamicznie pod czujnym okiem opiekunów, integrując się z resztą grupy. Pracownicy placówki zdradzają w mediach społecznościowych, że świat malucha kręci się obecnie wokół jedzenia, co przekłada się na błyskawiczne tempo wzrostu.
- Są kreski wzrostu jak u dzieci, pierwsze warzywka podkradane mamie i robocze imię SiMiA - podaje zoo na swoim kanale w mediach społecznościowych.
Choć roboczo nazwano ją SiMiA, ostateczne imię wyłoniono w drodze charytatywnej licytacji. Finał aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który miał miejsce na początku lutego, przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie. Zwycięzca zapłacił za przywilej nazwania zwierzęcia aż 31 361 złotych, co znacznie przewyższyło pierwotne szacunki. Zoo zapowiedziało, że już niebawem ogłosi oficjalne imię nowej podopiecznej.
Narodziny pod pełną kontrolą kamer
Rodzicami młodej żyrafy ugandyjskiej są Alia i Aki. Informacja o pojawieniu się na świecie nowego członka stada została upubliczniona 15 grudnia. Personel ogrodu przygotowywał się do tego momentu miesiącami, szykując między innymi specjalne pomieszczenie porodowe z monitoringiem. Fizjologia tych zwierząt wymusza poród w pozycji stojącej. Oznacza to, że noworodek, ważący nawet 70 kilogramów i mierzący blisko 1,7 metra, spada na podłoże z wysokości półtora metra. Cały proces jest ogromnym wysiłkiem dla matki.
– Poród trwał około godziny, a młode przyszło na świat w prawidłowy sposób. Już po kilkudziesięciu minutach wstało i podjęło pierwsze próby picia mleka. Ku naszej wielkiej radości wszystko przebiegło prawidłowo i mogliśmy odetchnąć z ulgą. W pierwszych dniach maluch rozwijał się prawidłowo, przyjmując z mlekiem matki kluczowe przeciwciała. Po kilku dniach mogliśmy sprawdzić płeć. To dziewczynka! – informowała mówi Izabela Krause, dyrektor ds. hodowlanych gdańskiego zoo.