Nie ma śladu po zaginionym na Zatoce Puckiej. Służby podjęły trudną decyzję

2026-09-03 13:43

Wciąż nie udało się odnaleźć drugiego z mężczyzn zaginionych na Zatoce Puckiej. Szeroko zakrojone poszukiwania trwały blisko 22 godziny i obejmowały akwen, linię brzegową oraz działania prowadzone z powietrza. Pierwszego z zaginionych odnaleziono w środę nad ranem, jednak po jego towarzyszu nadal nie ma śladu. O godz. 19:30, z powodu zapadającego zmroku, zdecydowano o wstrzymaniu aktywnej akcji.

Śmigłowiec leci nad wzburzoną wodą podczas zachodu słońca. O akcji ratunkowej na zatoce przeczytasz na Eska Trójmiasto.
Autor: ZI CHENG/ Shutterstock

Akcja na Zatoce Puckiej zawieszona po niemal 22 godzinach poszukiwań zaginionego mężczyzny

Niemal 22 godziny służby szukały drugiego z mężczyzn, którzy zaginęli na Zatoce Puckiej. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa poinformowała, że załogi znajdujące się jeszcze na akwenie dokończyły przeszukiwanie wyznaczonych sektorów, po czym skierowały się do swoich baz. Mimo udziału wielu służb oraz wykorzystania jednostek pływających, lotnictwa i sprzętu obserwacyjnego nie natrafiono na drugiego z zaginionych.

Działania trwały aż do wieczora. Ratownicy sprawdzali kolejne obszary, biorąc pod uwagę informacje przekazane przez odnalezionego wcześniej mężczyznę. O godz. 19:30 zdecydowano o przerwaniu aktywnych poszukiwań. Zachodzące słońce i zapadający zmrok uniemożliwiały bezpieczne kontynuowanie akcji w dotychczasowym zakresie. Łącznie od jej rozpoczęcia do wstrzymania minęło dokładnie 21 godzin i 51 minut.

Awaria skutera na Zatoce Puckiej i dramatyczna decyzja. Mężczyźni się rozdzielili

Przypomnijmy, że informacja o zaginięciu dwóch mężczyzn dotarła do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego we wtorek, 1 września, o godz. 21:39. Akcja trwała przez całą noc i była prowadzona jednocześnie na wodzie, z powietrza oraz wzdłuż brzegu. Ratownicy przeszukiwali m.in. okolice Osłonina, Rzucewa, Rewy, Kuźnicy, Rybitwiej Mielizny oraz Jastarni.

Pierwszego z poszukiwanych odnaleziono w środę, 2 września, o godz. 6:11 na Rybiej Łasze. Dostrzegła go załoga śmigłowca Marynarki Wojennej. Mężczyzna miał na sobie kamizelkę ratunkową i po podjęciu został przewieziony do szpitala. Przekazane przez niego informacje pozwoliły służbom zmienić obszar dalszych poszukiwań. Z jego relacji wynikało, że skuter wodny uległ awarii około godz. 13. Godzinę lub dwie później mężczyźni rozdzielili się – jeden został przy dryfującym skuterze, natomiast drugi zaczął płynąć w stronę Osłonina.

O godz. 9:52 śmigłowiec Marynarki Wojennej ponownie wzbił się w powietrze i włączył do akcji. Poszukiwania obejmowały wyznaczone sektory Zatoki Puckiej oraz odcinki wybrzeża, m.in. w rejonie Rewy, Rzucewa, Kuźnicy, Jastarni, Helu, Chałup, Mechelinek, Rybitwiej Łachy i Mewiej Łachy. W działania zaangażowano m.in. statki ratownicze „Sztorm” i „Wiatr”, jednostki R-3, R-43, R-49 i R-13, a także ratowników z Brzegowych Stacji Ratowniczych.

Pomimo wielogodzinnych poszukiwań i zaangażowania licznych służb drugiego mężczyzny wciąż nie odnaleziono. 

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
„Sebastianka już nie ma z nami, a Wikusia leży w szpitalu”. Pociąg potrącił rodzeństwo na skuterze