Ilu muzułmanów żyje w Trójmieście? Imam Hraish: Około 5 tysięcy osób
Szczerze mówiąc, to nie wiem, ilu dokładnie jest muzułmanów w Gdańsku i ogółem w Trójmieście. Ja szacuję, że to może być około 5 tysięcy muzułmanów w Trójmieście. Może być trochę więcej, ale na pewno nie mniej niż 5 tysięcy osób
- mówi w rozmowie z portalem Eska Trójmiasto imam Hani Hraish.
Muzułmanie w Trójmieście to przede wszystkim Tatarzy? To mit
Imam Hani Hraish zapytany o to, czy społeczność muzułmańska w Trójmieście jest jednolita, odpowiada, że nie lubi dzielić wyznawców islamu na różne grupy.
Ja nie lubię dzielić muzułmanów na sunnitów i szyitów. Dla mnie to wszystko są po prostu muzułmanie. No, ale większość w Trójmieście stanowią sunnici
- odpowiada imam.
Bardzo często można przeczytać w sieci, że z meczetu w Gdańsku korzystają przede wszystkim polscy Tatarzy. Okazuje się jednak, że jest to nieprawda.
Tatarów w Gdańsku jest bardzo mało. Meczetu w Gdańsku nie zbudowano dla Tatarów, tylko po prostu dla muzułmanów. Nie powinno być mowy w domach bożych, ani meczecie, ani w kościele lub synagodze, o sprawach narodowościowych. Meczet w Gdańsku jest dla muzułmanów, a tak naprawdę, to nie tylko dla nich, bo meczet w Gdańsku służy wszystkim. Na przykład do edukacji, bo odwiedzają nas uczniowie, studenci i mieszkańcy Gdańska. Tatarów w Gdańsku jest kilkadziesiąt osób
- mówi imam Hraish.
Co ciekawe, mój rozmówca wyjawia, że Tatarzy korzystają z meczetu głównie w niedziele, jak chrześcijanie z kościołów, podczas gdy pozostali muzułmanie przychodzą do świątyni w piątki.
W ciągu tygodnia bardzo mało muzułmanów przychodzi do meczetu w Gdańsku na te codzienne modlitwy, których jest pięć. Najwięcej muzułmanów przychodzi w piątek i jest to kilkaset osób. Żeby nie utrudniać życia ludziom mieszkającym w sąsiedztwie, zrobiliśmy dwie tury tych modlitw. Latem pierwsza modlitwa wypada o 13., a druga tura o godzinie 14. Na modlitwach piątkowych pojawia się tak 300-400 osób. W niedziele mamy natomiast spotkania edukacyjne i wtedy spotykamy się z Tatarami, którzy odwiedzają meczet najczęściej właśnie w niedziele
- mówi imam.
Imam Hraish: Muzułmanie w Trójmieście czują się dobrze, nie są atakowani
Nikt nam nie przeszkadza w naszych spotkaniach, bo my też nikomu nie przeszkadzamy. Przede wszystkim staramy się zachować porządek wokół meczetu. Kiedyś jakieś pretensje miał sąsiedni blok za to, że parkowaliśmy samochody na ich parkingu, ale teraz już tam nie parkujemy i jest w porządku. W zeszłym roku w Ramadanie odwiedziłem naszego przyjaciela - proboszcza sąsiedniego kościoła i zapytałem, czy możemy parkować koło kościoła w piątki. On oczywiście powiedział, że nie ma problemu. Nasi bracia chrześcijanie chodzą do kościoła w niedzielę, więc w piątki jest tam dużo miejsca
- mówi mój rozmówca.
Imam Hraish mieszka w Gdańsku już ponad 40. lat i mówi, że w tym czasie miało miejsce tylko kilka jakichś nieprzyjemnych sytuacji.
Wydaje mi się jednak, że to były po prostu akty wandalizmu. Zdarzyło się, że ktoś coś rozrzucał coś koło meczetu, ale to są bardziej wybryki chuligańskie. To nie ma większego znaczenia i ja nawet nie lubię o tym mówić, bo nie tylko meczet, ale też kościół i tak naprawdę każdy inny obiekt może ucierpieć z powodu chuligaństwa
- stwierdził imam.
Muzułmanów w Trójmieście jest coraz więcej
W ostatnich latach społeczność muzułmańska w Trójmieście robi się coraz większa. Coraz więcej osób przyjeżdża do Trójmiasta do pracy z krajów muzułmańskich. Bardzo wiele naszych sióstr i braci przyjeżdża tu na przykład z Bangladeszu. Są też osoby, które otwierają tu biznesy. To jest bardzo aktywna społeczność muzułmańska. Wiele osób tu przybywa na zasadzie łączenia rodzin, czyli Polacy i Polki którzy wyjechali na przykład na Zachód, wracają do Polski z mężami lub żonami wyznającymi islam. Dużo muzułmańskich studentów studiuje w Gdańsku i też odwiedzają meczet. Są też w Trójmieście muzułmanie, którzy przyjechali tu nie z państw typowo muzułmańskich, ale na przykład ze Skandynawii
- mówi mój rozmówca. "Także ta społeczność muzułmańska najczęściej przyjeżdża tu dla jakiegoś konkretnego celu: praca, studia, łączenie rodzin... Nie widzę żadnego problemu. Jest to bardzo młoda społeczność, ludzie w sile wieku, ludzie produktywni lub właśnie studenci, którzy się uczą" - dodaje.
Polecany artykuł:
Ramadan w islamie. Tłumy pod meczetem w Gdańsku
Niedawno skończył się Ramadan, co był okazją do dużego spotkania społeczności muzułmańskiej w meczecie w Gdańsku. Nagrania z tego wydarzenia wylądowały w Internecie i zaczęły być szeroko komentowane. Zapytałem imama Hraisha, czy Ramadan w islamie można porównać do Wielkiego Postu w chrześcijaństwie.
Ramadan przypomina Wielki Post w chrześcijaństwie, ale w takim kształcie, w jakim chrześcijanie obchodzili ten post pierwotnie. To znaczy w tym czasie wstrzymujemy się od jedzenia i picia oraz stosunków małżeńskich od świtu do zachodu słońca. To oznacza, że każdego dnia wypada to w trochę innym czasie
- wyjaśnia mój rozmówca. Dodaje, że Ramadan to nie tylko post. "Spotykamy się też wieczorami na modlitwę tarawih. To jest co w rodzaju czuwania nocnego. Na tą modlitwę do meczetu przychodzi tak 100-150 osób. Poza postem i modlitwą spotykamy się także na spotkaniach integracyjnych" - mówi imam.
Poza tym z ramadanem związana jest jałmużna Zakat al-Fitr. To jest taki datek na rzecz potrzebujących. W tym roku nasza społeczność przekazała za pośrednictwem UNICEF-u ten datek na pomoc dzieciom ze Strefy Gazy. W sumie przekazaliśmy ponad 22 tysiące
- mówi imam.
Imam Hraish składa życzenia z okazji Wielkanocy
W moim imieniu i w imieniu całej społeczności muzułmańskiej składam najlepsze życzenia z okazji świąt. Żyjmy dobrze, w spokoju, w przyjaźni i w miłości
- powiedział na koniec rozmowy imam Hani Hraish.
Nietypowe Drogi Krzyżowe na Pomorzu [GALERIA]
