Mieli go zgwałcić koledzy z SW na wyjeździe służbowym. Zaskakujący finał sprawy

2026-04-22 16:14

Funkcjonariusz Służby Więziennej zadzwonił na policję, twierdząc, że padł ofiarą gwałtu ze strony kolegów. Sprawa, która początkowo wyglądała na brutalne przestępstwo, przybrała nieoczekiwany obrót, ujawniając kulisy szkolenia służb mundurowych.

Służba Więzienna - zdj. ilustracyjne

i

Autor: Piotr Kamionka/ Reporter

Funkcjonariusz Służby Więziennej zadzwonił na policję. Mieli zgwałcić go koledzy

Nietypowy telefon odebrali policjanci z Wejherowa na Pomorzu. Funkcjonariusz Służby Więziennej zadzwonił na policję, informując, że padł ofiarą gwałtu. Mieli się go dopuścić koledzy z pracy.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 12 na 13 kwietnia podczas szkolenia dowódców zmian Służby Więziennej w ośrodku w Zwartowie w województwie pomorskim - przekazało radio RMF FM. 

Funkcjonariusze pojechali na miejsce zdarzenia. Tam jednak czekało ich spore zaskoczenie - mężczyzna wycofał swoje oskarżenie, tłumacząc, że gwałt w rzeczywistości nie miał miejsca, a zgłoszenie było wynikiem spożywania alkoholu.

Po przebadaniu alkomatem okazało się, że funkcjonariusz SW miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Nietrzeźwi okazali się również jego dwaj współlokatorzy.

Ruszyło postępowanie dyscyplinarne

Wobec funkcjonariusza, który złożył zawiadomienie o rzekomym gwałcie SW wszczęła postępowanie dyscyplinarne. Służba Więzienna podjęła też działania próbujące wyjaśnić wszystkie okoliczności dziwnego incydentu. Sprawdzone zostanie, czy poza alkoholem uczestnicy kursu nie zażywali innych substancji odurzających.

Jak zaznacza RMF FM, w hotelu, w którym przebywali uczestnicy kursu, spożywanie alkoholu jest zakazane.

16-latek zgwałcony w opuszczonym internacie w Pustkowie-Osiedlu. Ruszył proces [ZDJĘCIA]:

Pokój zbrodni - 16-latek zgwałcony