Michała S. zdradziło innowacyjne badanie DNA. Morderca 13-letniej Izy w rękach policji.

2026-07-24 8:59

Przez 15 lat śledczym nie udawało się ustalić, kto zabił 13-letnią Izabelę Strzałkowską. Setki przesłuchań, ponad 900 pobranych próbek DNA i tysiące stron zgromadzonych akt nie przyniosły odpowiedzi. Dopiero wykorzystanie genealogii genetycznej przez policjantów z Archiwum X okazało się przełomem. Dzięki tej metodzie wytypowano i zatrzymano Michała S. W dniu zbrodni miał 22 lata i mieszkał w sąsiedztwie nastolatki. Dziś ma 37 lat, jest żonaty, wychowuje dwoje małych dzieci, pracował zawodowo i wcześniej nie był karany.

Sprawa 13-letniej Izy pod lupą Archiwum X. Nowe dowody i analiza DNA

Śledztwo dotyczące zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej zostało umorzone w 2013 roku, ponieważ nie udało się ustalić sprawcy. Mimo braku jego profilu DNA w bazach danych oraz braku bezpośrednich świadków zbrodni policjanci nie porzucili sprawy. Przez kolejne lata konsekwentnie sprawdzali kolejne tropy i prowadzili dalsze czynności.

Przełomowy etap dochodzenia rozpoczął się w 2020 roku, kiedy postępowanie przejęła Prokuratura Regionalna. Wspólnie z funkcjonariuszami Archiwum X oraz policjantami z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego i Wydziału Kryminalnego KWP w Gdańsku ponownie przeanalizowano cały materiał dowodowy. Efektem były kolejne tysiące stron dokumentów, przesłuchanie ponad 950 osób oraz pobranie przeszło 900 próbek DNA.

- Uzyskali także blisko 150 opinii biegłych różnych specjalności, genetyki, medycyny sądowej, daktyloskopii, informatyki, elektrochemii i inżynierii materiałowej, fizykochemii oraz profilowania kryminalnego. Pracowali nad każdym możliwym tropem, budując nowe hipotezy – informuje podkom. Anna Banaszewska, z Zespołu Prasowego KWP w Gdańsku.

Genealogia genetyczna kluczem do sukcesu. To ona pomogła wytypować podejrzanego Michała S.

Decydujący moment w śledztwie nastąpił dzięki zastosowaniu innowacyjnej metody wykorzystanej w Polsce po raz pierwszy. Prokuratura rozpoczęła współpracę z ekspertami zajmującymi się genealogią genetyczną, którzy analizowali rodzinne powiązania widoczne w rozległych bazach DNA. Dwuletnia praca doprowadziła do wytypowania mężczyzny, na którego wskazywały zarówno wyniki analiz genetycznych, jak i pozostałe ustalenia śledczych.

- 21 lipca 2026 roku policjanci na polecenie prokuratora zatrzymali 37 latka, pobrali od niego materiał biologiczny i przekazali do dwóch niezależnych instytucji w Gdańsku i Krakowie. Analizy porównawcze DNA potwierdziły pełną zgodność profilu podejrzanego z materiałem zabezpieczonym na ciele ofiary w 2011 r. Za zarzucaną zbrodnię grozi kara od 12 do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia lub dożywocie – dodaje podkom. Anna Banaszewska.

W chwili zabójstwa Michał S. miał 22 lata i mieszkał na gdyńskiej Dąbrowie, około 500 metrów od domu 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej. Obecnie ma 37 lat. Ukończył studia, założył rodzinę i wychowuje dwoje dzieci w wieku przedszkolnym. Przez lata pracował zawodowo i nie był notowany przez policję. Zatrzymano go podczas wynoszenia śmieci. Przyznał się do zabójstwa, jednak odmówił składania wyjaśnień. Pobrany od niego materiał biologiczny poddano badaniom porównawczym DNA. Dwie niezależne ekspertyzy potwierdziły pełną zgodność z materiałem genetycznym zabezpieczonym na ciele 13-letniej Izy Strzałkowskiej w 2011 roku.

Zabójstwo blisko domu. Tragedia na Dąbrowie: 13-letnia Izabela uduszona w lesie

13-letnia Izabela Strzałkowska z gdyńskiej Dąbrowy była aktywną i lubianą nastolatką. Wieczorem 23 sierpnia 2011 roku odprowadziła koleżankę na przystanek autobusowy. Do własnego domu miała niespełna 300 metrów, jednak nigdy tam nie dotarła.

Kiedy rodzice zorientowali się, że córka nie wróciła i nie odbiera telefonu, rozpoczęli jej poszukiwania. Około godziny 22 matka odnalazła dziewczynkę przy leśnej ścieżce niedaleko domu. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez nią i później przez ratowników medycznych życia nastolatki nie udało się uratować.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że Izabela została uduszona około godziny 20.40. Na jej ciele ujawniono liczne obrażenia świadczące o zaciekłej walce z napastnikiem. Śledczy uznali, że zbrodnia miała podłoże seksualne. Choć wykluczono gwałt, zabezpieczono materiał genetyczny sprawcy. Według śledczych mężczyzna próbował wykorzystać dziewczynę, a gdy ta stawiła opór, zabił ją.

Nowe dowody odblokowały wieloletnie śledztwo. Świadek i rysopis po latach nabrały znaczenia

Bezpośrednio po zabójstwie policja rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania sprawcy. Psy tropiące nie zdołały jednak podjąć jego śladu. Świadkowie zeznali, że około godziny 20.30 słyszeli dobiegające z lasu krzyki, ale uznali je za odgłosy bawiącej się młodzieży. Istotnym tropem okazały się również zeznania matki Izabeli, która jeszcze przed zaginięciem córki zauważyła w lesie nerwowo zachowującego się mężczyznę zasłaniającego twarz. Na podstawie jej relacji sporządzono rysopis podejrzanego.

Z relacji kobiety wynikało, że poszukiwany był postawnym mężczyzną z ciemnymi, długimi do ramion włosami, gładko zaczesanymi do tyłu. Ubrany był w biały T-shirt i czarne spodnie. Śledczy rozważali, czy wcześniej obserwował okolicę, szukając przypadkowej ofiary, czy też wrócił do lasu po zakończeniu spaceru pani Małgorzaty z psem i dopiero wtedy natknął się na Izę. Przez wiele lat te pytania pozostawały bez odpowiedzi, a mimo intensywnego śledztwa nie udało się ustalić tożsamości sprawcy.

Zabójstwo Izabeli Strzałkowskiej przez 15 lat pozostawało jedną z najbardziej zagadkowych niewyjaśnionych spraw na Pomorzu. Przełom nastąpił dopiero po wykorzystaniu genealogii genetycznej, która doprowadziła śledczych do podejrzanego.

PŁONĄCA PUŁAPKA 3 | NOCNA ZMIANA | KAMILA BIEDRZYCKA & DR MIROSŁAW OCZKOŚ