Spis treści
Gdańsk. Wycieńczony mężczyzna leżał na balkonie
W środę, 29 lipca, służby zostały wezwane do jednego z bloków przy ul. Rzeczypospolitej, gdzie na balkonie miał leżeć mężczyzna. Strażnicy miejscy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, zastali poruszający widok.
Mężczyzna był zwinięty w pozycji embrionalnej na otwartym balkonie. Wokół niego znajdowały się nieczystości, a po jego ciele chodziły muchy. Był skrajnie wycieńczony, trząsł się, miał problemy z oddychaniem i nie potrafił sam się poruszać. Mimo bardzo ciężkiego stanu zachował przytomność i odpowiadał na pytania strażników. W tej sytuacji każda chwila miała znaczenie.
- Strażnicy natychmiast wezwali pomoc medyczną. Do przyjazdu ratowników nie odstępowali mężczyzny ani na krok. Podali mu wodę, przenieśli go w zacienione miejsce i przez cały czas monitorowali jego stan zdrowia, starając się zapewnić mu choć odrobinę komfortu i poczucia bezpieczeństwa – informuje Marta Kurowska ze Straży Miejskiej w Gdańsku.
Szybka reakcja służb. Apel straży miejskiej w Gdańsku
Jako pierwszy na miejsce dotarł ratownik medyczny poruszający się motocyklem. Po ocenie stanu mężczyzny natychmiast wezwał karetkę pogotowia. Ze względu na ciężki stan poszkodowanego konieczny był jego pilny transport do szpitala, gdzie trafił pod opiekę specjalistów.
- Ta interwencja przypomina, że czasem za ścianą sąsiedniego mieszkania rozgrywa się ludzki dramat, którego nikt nie dostrzega. Dziękujemy osobie zgłaszającej za czujność i reakcję. To właśnie dzięki takiej postawie potrzebna pomoc dotarła na czas. Nie bądźmy obojętni na los drugiego człowieka. Czasem jeden telefon może stać się dla kogoś szansą na życie - dodaje Marta Kurowska ze Straży Miejskiej w Gdańsku.